Leszek. Leszek.
87
BLOG

Przyganiał kocioł garnkowi

Leszek. Leszek. Polityka Obserwuj notkę 0

Na czym właściwie polega zacietrzewienie jakie towarzyszy każdemu wspomnieniu o  roli p, Jaruzelskiego?
Co powoduje ludźmi, że czytając prostą notkę o oczywistym nadużyciu jakiego dopuszcza się p. prof. Dudek z IPN natychmiast podnoszą klangor, że "a bo Jaruzelski to zdrajca Narodu" ? (nie wiem czemu sadzą tu ludzie wielką literę)
Skąd bierze się taki zapał do uporczywego pokrzykiwania "Zdrajca!, ZDRAJCA!!! zwłaszcza u ludzi popierajacych partię panów (a co najmniej jednego pana i jego brata) Kaczyńskich?

Oczywiste i dla wszystkich jasnym jest że pan generał Jaruzelski wzorem patriotyzmu nie jest i nigdy w swoim żałosnym życiu jako żywo nikomu powodów do pomówień o to nie dał.
Nie będę się tu produkował i wkleję kilka cytatów z protokołu Posiedzenia Biura Politycznego KC KPZR dnia 10 grudnia 1981 roku  :
"Jaruzelski był bardzo roztrzęsiony. Czuło się, że na niego silnie wpłynął list głowy polskiego Kościoła katolickiego, arcybiskupa Glempa, który, jak wiadomo, obiecał wypowiedzieć świętą wojnę władzom polskim. Co prawda, Jaruzelski, zaraz odpowiedział, że w wypadku wystąpienia "Solidarności", oni odizolują wszystkie wrogie elementy."
"Jeśli chodzi o takich działaczy jak Olszowski, to ostatnio przemawia on bardziej stanowczo i trzeba powiedzieć, że na posiedzeniu Biura Politycznego decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego i zastosowaniu bardziej zdecydowanych środków przeciw ekstremistycznym działaczom „Solidarności” była przyjęta jednomyślnie, nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Równocześnie Jaruzelski nosi się z myślą porozumienia się w tej sprawie z sojusznikami. Mówi, że gdyby siły polskie nie złamały oporu „Solidarności”, to towarzysze polscy liczą na pomoc innych krajów, nawet na wprowadzenie wojsk na terytorium Polski. Jaruzelski powołuje się w tej sprawie na wystąpienie tow. Kulikowa, który miał rzekomo powiedzieć, że pomoc zbrojna ZSRR i państw sojuszniczych zostanie Polsce udzielona. Jednak, o ile wiem, tow. Kulikow nie powiedział tego wprost, powtórzył tylko słowa, których w swoim czasie użył Leonid Breżniew, że nie opuścimy PRL w nieszczęściu."
"
W tych warunkach towarzysze polscy rzeczywiście muszą szybko podjąć operację "X”. Tymczasem Jaruzelski oświadcza, że zdecyduje się na operację "X” wówczas, gdy „Solidarność” ich do tego zmusi. To bardzo niepokojący objaw, tym bardziej, że ostatnie posiedzenie Biura Politycznego KC PZPR i powzięta na nim uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego świadczy o tym, że Biuro jest bardziej zdecydowane. Wszyscy członkowie Biura opowiedzieli się za energicznym działaniem. Ta uchwała przyparła Jaruzelskiego do muru i teraz jest on zmuszony jakoś się z tego wykaraskać. Rozmawiałem wczoraj z Milewskim i spytałem go, jakie działania zostaną podjęte i kiedy. Odpowiedział mi, że o operacji "X” i o konkretnym terminie jej realizacji nie wie. A więc wynika z tego, że albo Jaruzelski ukrywa przed swoimi towarzyszami plan konkretnych działań, albo też po prostu uchyla się od przeprowadzenia tej akcji.
Chciałbym teraz zaznaczyć, że Jaruzelski dość uporczywie wysuwa wobec nas żądania ekonomiczne i uzależnia przeprowadzenie operacji "X” od pomocy gospodarczej z naszej strony, a nawet, powiem więcej, chce pomocy wojskowej, choć nie mówi tego wprost."

Kto ciekaw - niech sobie poczyta i dowie się jak to też w istocie było.

Pies trącał Jaruzela - skażą go to dobrze, nie skażą - drugie dobrze; nie o niego mi w tej notce chodzi a o pyskaczy którzy jeśli widzą nazwisko Jaruzelski a obok nie dostrzegą żądania obdarcia go ze skóry i poćwiartowania a co najmniej kary dożywotniego lochu - zaczynają bredzić o rzekomym popieraniu tego co tam Jaruzel robił i tego czego nie robił a także o odbytej tresurze u p.Michnika.
Nawet jesli notka dotyczy tylko zakupu butów na zimę przez generała.

Tak się bowiem składa, że owi PATRIOCI w znacznej mierze wywodzą się ze środowiska popierającego "myśl" polityczną panów (a przynajmniej jednego pana i jego brata) Kaczyńskich.
Nie żebym był gorliwym czytaczem wynurzeń ludzi popierających PiS ale czasem kliknę na blog jednego czy drugiego i zauważam rzecz następującą:
Żadnemu z nich nie zaświtało w główce, że kto jak kto, ale oni powinni trzymać buzie dość starannie zamknięte kiedy rozmowa zbacza na takie dziwne tematy jak ZDRADA czy  NIEPODLEGŁOŚĆ bo tak się jakoś złożyło, że kilka dni temu na mocy podPiSanego nieco wcześniej przez wówczas jeszcze Prezydenta RP wszedł w życie Traktat Lizboński na mocy którego to Traktatu Rzeczpospolita Polska przestała być suwerennym państwem stając się prowincją Unii Eurpoejskiej.

W odróżnieniu od generała Jaruzelskiego, który akceptował zastaną sytuację oboje panowie Kaczyńscy (i wszystkie stworzone przez nich partie) mieli okazję żyć i działać w państwie o niebo bardziej niepodległym niż była PRL a co więcj - piastowali w nim bardzo wysokie funkcje i z tajemniczych powodów zamiast pracowac z racji pełnionych funkcji nad umocnieniem tej niepodlgłosci - usilnie pracowali nad tym, by oddaćPolskę w pacht socjalistom z Unii Europejskiej.
Pan Lech Kaczyński nawet - sam widziałem w telewizji - podnosząc pulchne paluszki w górę i wzywając Boga na świadka przysięgał "strzec niepodległości RP" którą to przysięgę w sposób haniebny złamał.
Może więc, o patrioci nowego typu  - zajmijcie się raczej sobą i tkwiacymi wam głęboko w oczkach złożami belek (zdjąwszy wcześnij z nich klapki) miast wytykac paluchami belkę w oku Jaruzelskiego?

I czytajcie ze zrozumieniem - sztukowanie na siłę przez najmimordy "dowodów" z rzekomych notatek tworzonych na odwrocie kartki z listą zakupów niczego dowieść nie może i nawet - nie potrzebuje dowodzić a konstatacja tego faktu jest jedynie konstatacją rzeczywistości a nie próbą obrony generała Jaruzelskiego.
Natomiast podnoszenie wrzasku na tegoż Jaruzelskiego przy jednoczesnej pełnej dyskrecji wobec oczywstego sprzeniewierzenia się przez waszych politycznych mentorów elementarnym obowiązkom i Konstytucji jest co najmniej hipokryzją ale też i próbą zamaskowania świństw wyczynianych przez waszych idoli.  

Leszek.
O mnie Leszek.

Osobnicy o inteligencji niższej lub równej inteligencji owczarka niemieckiego, trolle a także gawędziarze nie potrafiący rozpoznać meritum notki na tym blogu banowani są niezwłocznie i z przyjemnością.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka