Leszek. Leszek.
63
BLOG

Koństytucja według PiS

Leszek. Leszek. Polityka Obserwuj notkę 6

 

Na stronie partii (politycznej?) PiS można przeczytać, że oto partia ta stworzyła projekt konstytucji który - o ile Sejm, Senat, być może obywatele w referendum, a nade wszystko tych kiku panów rządzących Europą zechcą zaakceptować - uczyni Prywiślanski Kraj krainą miodem i mlekiem płynącą, zamieszkana przez szczęśliwych, zamoznych ludzi.
Pozwolę sobie zaczytować post reklamujący to dzieło pełne prawniczego kunsztu w całości by się następnie nad nim popastwić.:

[1] Głoszony przez Prawo i Sprawiedliwość postulat budowy IV Rzeczpospolitej jest naszą odpowiedzią na stan, w którym znalazła się Polska. Charakteryzuje go przede wszystkim nieczytelność reguł, które kształtują nasze życie publiczne, gospodarcze i społeczne.

[2] Ten brak jasnych zasad, widoczny od początku przemian ustrojowych, znalazł niestety odbicie i swoje umocnienie w konstytucji uchwalonej w 1997 r. Nie powołała ona do życia ani solidarnościowego państwa społecznej sprawiedliwości, ani katolickiego państwa narodu polskiego, ani silnego państwa porządku, ani liberalnego państwa wolności. Nie jest też, wbrew temu, co głoszą jej twórcy i obrońcy, konstytucją demokratycznego państwa prawa. W wielu podstawowych dla funkcjonowania państwa i narodu kwestiach zapisy tej konstytucji są fikcyjne, gdyż jej konstrukcja wyklucza spełnienie w praktyce nawet głównych deklaracji dotyczących ustroju politycznego i gospodarczego. Konstytucja 1997 roku pozwoliła więc na umocnienie się postkomunizmu kosztem dobra Rzeczpospolitej.

Zbudowanie nowego państwa wymaga ustanowienia nowej ustawy zasadniczej, odpowiadającego aspiracjom obywateli wolnej i demokratycznej Polski. Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsze z ugrupowań politycznych taką propozycję przedstawiło.

Nasz projekt nowej konstytucji:

- podkreśla jej rolę państwowotwórczą i narodowotwórczą; - nacjonalistyczny koleltywizm uber alles na równi z etatyzmem
- jasno określa wartości moralne i tradycje narodowe, tworzące aksjologiczny fundament ustawy zasadniczej;
- zawiera Invocatio Dei; - na starcie podując odcięcie się innowieców i niewierzących
- ma tożsamość antykomunistyczną, czyli odwołuje się do tradycji niepodległościowej i demokratycznej;- czyli nie marksizm-leninizm a narodowy socjalizm budowany na "niepodlagłościowej tradycji za podstawę mającą oddanie bez protestu suwerenności
- czyni najwyższym prawem zasadę, iż racja istnienia i działania państwa jest dobro wspólne obywateli; -
a to już jawne kpiny, prawda? Może by tak tym długopisem co odmówił posłuszeństwa i nie chciał POdPISać aktu zdrady popukać się w okrągłe gowinki?
- umieszcza rodzinę, jako podstawową instytucję życia społecznego, oraz jej uprawnienia pod szczególną opieką prawa;
- zapewnia nadrzędność naszego prawa konstytucyjnego nad prawem międzynarodowym; -
czego wyrazem moze być na przykład kiwanie palcem w bucie
- precyzuje miejsce poszczególnych władz, a zwłaszcza ośrodków władzy wykonawczej, w polskim porządku prawnym; - z fukcjonariuszami obcego państwa - Watykanu - na plecach.
- jasno określa podział kompetencji w administracji;
- zawiera klarowną koncepcję kontroli państwowej, stojącej na straży majątku publicznego. -
yes! yes! yes! long live socjalismus!!!


[1] Zdanie chwytajace za serce, wzniosłe i niemal budzace nadzieję że oto znaleźli się mężowie stanu którzy prawidłowo zdiagnozowali rzeczywistoś zatem kuracja jaką zaproponują będzie skuteczna.
Już miałem zakrzyknąć Hosanna! kidy uświadomiłem sobie że mówienie do siebie jest czy może być oznaką jakiejś umysłowej ułomności.
Pół biedy kiedy - jak ja - wdaje się akceptujące bądź obelżywe okrzyki w zaciszu domowym, gorzej nieco kiedy dzieje się to na przykład na ulicy ale całkiem kiepsko kiedy "werbalizuje się myśli" wobec całego świata czyniąc to na  stronie internetowej.
Przecież "nasza odpowiedź na stan w jakim znalazła się Polska" to odpowiedź udzielona w sporej mierze sobie jako że politycy PiSu o ile wiem nieprzerwanie od 1989r  zasiadają w parlamentarnych ławach stanowiąc prawo naktóre tak narzekają
Ba! - tworzyli czy współtworzyli ten czy ów rząd a nawet coś z kapciami p.Wałęsy za jego prezydentury mieli współnego...

[2] Fajne to o postkomunixmie jest, tylko nie bardzo rozumiem dlaczego piszą o "postkomunizmie" jak o jakimś spisku skoro "byłem w Magdalence i żadnego układu tam nie zawarto - mogę to zaświadczyć"?
Skoro "nie było żadnego układu" to czy przypadkiem nie dzięki stanowionemu miedzy innymi przez nich samych poskumunizm "powstał"?
Pewnym plusem jest to że przymajniej otwarcie mówi się o tyn że celem PiSu jest oddanie kraju w pacht związkom zawodowym budując narodowy socjalizm ani tego, że główną choć nie oficjalnie sprawowaną władzę pełnić będzie kler katolicki który - jako że "żadengo układu nie było" - w ogóle lustracji pod kątem współpracy z komunistami nie podlega.
Pragnę podkreślić że pisząc o "pewnym plusie" mamna myśli (pewnie niezamierzoną) szczerość a nie słuszność postulowanych rozwiązań.
 

Menschen meines Volkes - eine Partei, ein Volk, eine Kirche, zwei Brüder!!!

Leszek.
O mnie Leszek.

Osobnicy o inteligencji niższej lub równej inteligencji owczarka niemieckiego, trolle a także gawędziarze nie potrafiący rozpoznać meritum notki na tym blogu banowani są niezwłocznie i z przyjemnością.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka