Pokutuje pewien zabobon polegający na tym, że kiedy kogo wybiorą na prezydenta miasta Warszawy to droga do prezydentury Polski staje przed takim otworem
To oczywisty bzdet ale skoro takie rzeczy podaje się do wierzenia - wypada popatrzyć kto też nam zagraża.
Otóż miedzy innymi kandyduje (bo kandydować może każdy) na ten urząd pan Janusz Korwin Mikke.
Jak napisał na jego blogu jeden z komentatorów:
ps Jak widzę pomysł kandydowania na gospodarza Józefowa JKMowi się nie spodobał. Może boi się wygranej a następnie rozczarowania ludności gdy ścieżki przez trawniki będą cybernetycznie wyznaczone.
To kwintesencja jak się zdaje tego, co można o panu JKM napisać - niekompetencja,strach i sięgająca nieba megalomania..
Czytamy bowiem w jego oświadczeniu:
1) P.Hanna Gronkiewicz-Waltzowa podniosła kilkudziesięciokrotnie opłaty za użytkowanie wieczyste gruntów. To potężne uderzenie finansowe. P.HGW skorzystała z tego, że ustawa pozwala podnieść te opłaty do 1% (!!) wartości gruntu (czyli w ciągu 100 lat Miasto chce zabrać całą wartość nieruchomości!) - i podniosła do wysokości maksymalnej. Obiecuję obniżyć to o połowę – na większą obniżkę musiałbym mieć zgodę Rady Miasta W-wy...
Obiecywać pan prezes potrafi - tyle, że równie dobrze mógłby obiecać realizację wałęsowskiej obiecanki 100 milionów.
Pan JKM wykazuje się totalną indolencją jeśli chodzi o prawo - udowodnił to już przy okazji sprawy z rozwiązaniem WiPu - ma do tego prawo ale też można by się spodziewać, że w jego otoczeniu znajdzie się ktoś, kto potrafi ze zrozumieniem przeczytać ustawę.
Co prawda wśród licealistów stanowiących o "sile" JKMa nie ma takich wielu a ludzie nieco dojrzalsi czemuś uciekają od niego zrażeni jego butą i zakłamaniem ale czy to tak trudno spytać prawnika - "nasza komórka prawna" he he - żeby ustrzec się śmieszności?
Zdaję sobie oczywiście sprawę, że prawnicy to na ogół ludzie trzeźwi i nie chcą pracować za friko a już na pewno nie chce im się miesiącami zabiegać o zapłacenie należności co jest normą w stosunkach z panem prezesem ale na litość- 100 czy 200 złotych to nie tak wiele...
Tak się bowiem składa, że stawki za użytkowane wieczyste reguluje USTAWA którą samorząd ma obowiązek WYKONAĆ.
Prezydent miasta ma prawo TYLKO i WYŁĄCZNIE powołać biegłego dla zaktualizowania wyceny nieruchomości.
A Rada Miasta Warszawy może TYLKO i WYŁĄCZNIE decydować o udzieleniu bonifikat wybranym grupom użytkownikom.
3) W dalszym ciągu nie są oddawane nieruchomości bezprawnie odebrane ludziom tzw. Dekretem Bieruta. Co zabawne: Miasto dopłaca do tych nieruchomości – ale pozwala to na utrzymanie aparatu urzędniczego nimi administrującego. Będę chciał pozbyć się tego balastu jak najszybciej.
Zabawne jest co innego - w sprawie w której samorząd ma dość spore kompetencje - pan prezes "BĘDZIE CHCIAŁ" natomiast w sprawie przy której samorządowi nawet i grzebać nie wolno - ZROBI.
4) Nienawiść do kierowców bije wszelkie rekordy. Obiecuję, że pierwszą rzeczą, jaką zrobię jako prezydent m.st.Warszawy będzie wywalenie z roboty faceta od organizacji ruchu miejskiego – i skierowanie jego sprawy do prokuratury – za jawny sabotaż. A nawet za sprowadzanie niebezpieczeństwa utraty życia przez kierowców – przez likwidowanie rozbiegówek przy wjeździe na trasy szybkiego ruchu.
Mgła coraz gęstsza - wyrzucić z pracy co prawda można ale już z tą prokuraturą to takie sobie tylko pogróżki.
Raz, że oskarżenia o sabotaż straciły skuteczność dobrych kilkadziesiąt lat temu a dwa - za każdą decyzję każdego urzędnika i tak odpowiada ostatecznie prezydent... A już widzę stawianie przed sądem np. Pani Gronkiewicz-Waltz pod powalającym zasadnością zarzutem.
Namiastkę wiarygodności - życzliwie radzę - dałoby może panu prezesowi złożenie zawiadomienia o przestępstwie JUŻ co zresztą jest zdaje się obowiązkiem obywatela, zwłaszcza w przypadku przestępstwa tak poważnego.
No ale fajnie to brzmi - "Postawię tych fagasów przed sadem". W co drugim liceum na pewno zapanuje euforia.
Nie oczekuję specjalnie groźnej konkurencji ze strony PT Kandydatów PiS czy SLD – jaki program mogą przedstawić?
Pewnie nic rewelacyjnego ale zapewne choć taki, który nie będzie KOLEJNYM gejzerem budzącej pusty śmiech niekompetencji.
Nie jest też wykluczone, że pytani o tzw. zaplecze potrafią wskazać kogoś kompetentnego albo w ogóle kogokolwiek co jednak jest jakimś tam atutem, prawda?
Liczę, że głosami głównie kierowców i ich rodzin, z wynikiem ok.15% przejdę do II rundy... a potem się zobaczy, czy ONI zawsze muszą wygrywać!?!!
ONI czyli jak rozumiem na przykład desygnowani przez tych, których plakaty rozwieszali po nocach niektórzy członkowie Rady WiP?
Obawiam się, że MUSZĄ, po to zresztą od wielu już lat każda mająca realne szanse opozycja jest umiejętnie kanalizowana i ośmieszana przez niektórych "polityków".
I MUSZĄ bo wyborcy mając jako alternatywę ludzi nieudolnych i otwarcie nieuczciwych wybiorą ONYCH.
Nie dlatego by ONI byli szczególnie sprawnymi fachowcami czy też wzorami uczciwości a dlatego, że ONI przy całym swym cynizmie przynajmniej kłamią w sposób umiejęttny.


Komentarze
Pokaż komentarze