Leszek. Leszek.
485
BLOG

Cenzura jest OK?

Leszek. Leszek. Polityka Obserwuj notkę 6

Muszę się pokajać.
Dopuściłem się bowiem niesprawiedliwości wobec większości wyznawców PiSu, administracji salonu24, niemal chrześcijańskiego pastora pana Pawła Chojeckiego i wielu innych, poczciwych ludzi.
Zarzuciłem im bowiem wszystkim po kolei i każdemu z osobna totalniackie ciągoty, tchórzostwo, zakłamanie i brak argumentów motywując to tym, że wykluczoene jest, by w tzw. publicznym dialogu chcąc zachować się choć odrobinę przyzwoicie dopuszczalne było zakładanie knebla cenzury ludziom pozwalającym sobie na wyrażanie uzasadnionych, krytycznych opinii.
Jasno przy tym wskazywałem (a przynajmniej można się było tego bez trudu domyślić), że można postępować uczciwie, jest bowiem człowiek głoszący poglądy niekoniecznie znajdujące u wszystkich poparcie i u wielu budzący otwartą wrogość mający jednocześnie odwagę znosić nieprzychylne a zasadne komentarze i w moim mniemaniu tym człowiekiem był pan prezes (nie wiadomo dokładnie czego) Janusz Korwin-Mikke)
Podtrzymując w całej rozciągłości opinię na temat samej cenzury i nie skrywając pogardy dla ludzi uważających stosowanie jej za dopuszczalne z przykrościa acz bez zbytniego zdziwienia skonstatować muszę, że Mikke Janusz herbu Korwin, zawodowy prezes (choć obecnie prezes nie wiadomo czego)  w sposób otwarty dołączył do grona lękliwych, zakłamanych krętaczy.
Moje zatem odwołania do jego postaci jako do pewnego wzoru postępowania uznać koniecznie trzeba za co najmniej fałszywe co z pokorą wyznaję.
Oto bowiem zapowiedział pan prezes czegoś tam na swoim blogu stosowanie cenzury co wyklucza dyskusję i kaze uznać, że Mikke Janusz łgać będzie od teraz bezczelniej niż do tej pory.
Nie żeby wcześniej Mikke Janusz od cenzury stronił czy specjalnie ukrywał wobec niej sympatię - tego powiedzieć się nie da, jednak nie czynił z cenzury fetysza.
O ile bowiem - a zgodnie z jego własnymi słowami milczenie w odpowiedzi na uzasadnioną krytykę uznaje za cenzurę - pan prezes zwykł był zbywać milczeniem najpoważniejsze wobec niego zarzuty to czynił to wobec ludzi te zarzuty wysuwających (jak na przykład pełen przerażenia milczał na moje wobec jego nieudolności i kombinacji pretensje) a "powszechnie" obiecywał stosować cenzurę jedynie w telewizji wobec - jak to ładnie ujął - durnego motłochu dopiero po przejęciu władzy czyli nigdy to teraz cenzura ma być orężem w walce o serca i umysły licealistów.
Zamienił więc Mikke Janusz rycerską kopię na cenzorskie nożyczki... no cóż, widocznie z jednej strony takie zostały wydane polecenia a z drugiej:

Gdy się człowiek robi starszy,
Wszystko w nim po trochu parszywieje:
Ceni sobie spokój miły
I czeka aż całkiem wyłysieje.
Wówczas przychodzą nań żale,
Szczęścia swego liczy zaległości,
I mimo tak smutne żale,
Straszne go chwytają namiętności...

Przykre to...

 

Leszek.
O mnie Leszek.

Osobnicy o inteligencji niższej lub równej inteligencji owczarka niemieckiego, trolle a także gawędziarze nie potrafiący rozpoznać meritum notki na tym blogu banowani są niezwłocznie i z przyjemnością.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka