Dwie uwagi na początek:
1. Ani mi w głowie deprecjonowanie osiągnięć sportowych Adama Małysza - jest wielkim sportowcem i basta.
2. Miał pełne prawo Małysz wyrazić swoją opinię nt. cyrku urządzanego przez PiS wokół Smoleńska i Kaczyńskiego Lecha - szczególnie, że skonstatował jedynie rzeczywistość jako że WSZYSTKO co wokół tego się wyprawia to żenująca w gruncie rzeczy szopka polityczna, co zresztą własnymi złotymi usty potwierdzić raczył Kaczyński Jarosław.
Robiący z tego problem to ludzie o miernej co najmniej lotności umysłów.
Do rzeczy.
Otóż małyszomania jest zrozumiała - polskiemu społeczeństwu jak zresztą każdemu potrzebny jest jakiś symbol wokół którego można się jednoczyć.
Akurat powątpiewam w jakość tych "symboli" jeśli sprowadzają się do tego jedynie, że jakiś pan czy pani potrafi podskoczyć wyżej czy przebiec szybciej niż inny pan czy pani ale nie o to chodzi.
Otóż przy calym uznaniu dla panamałyszowych osiągnięć - "casus Małysza" dowodzi potęgi z jaką działa na... no, powiedzmy że świadomość ludzi telewizja.
Czemu?
Osiągnięcia Adama Małysza *:
- Czterokrotny medalista olimpijski (trzy razy srebro, raz brąz)
- czterokrotny indywidualny mistr świata
- czterokrotny (w tym trzykrotny z rzędu) zdobywca Pucharu Świata
Plus zwycięstwo w turnieju w turniej Czterech Skoczni i kilku innych.
Fakt - imponujące
Słusznie też jest fetowany, jednak... pewien niesmak budzi to, że z jakichś powodów inni sportowcy są zamilczani mimo że ich osiągnięcia są o wiele bardziej imponujące.
Oto taki Dariusz Michalczewski:
- mistrz interkontynentalny IBF
- mistrz świata WBO w wadze półciężkiej
- mistrz świata WBO w wadze juniorciężkiej
- mistrz świata WBA/IBF w wadze półciężkiej
- Jako pierwszy bokser w historii zunifikował pasy mistrzowskie organizacji WBA, IBF i WBO.
- 48 walk wygranych – 2 walki przegrane – 0 walk remisowych na ringach zawodowych
- 150 walk, 139 zwycięstw, z tego 89 przez KO - na ringach amatorskich.
- 1991 Mistrz Europy (amator) w wadze półciężkiej.
Stracił pas WBO (czyli przegrał) w kat. półciężkiej po dziewięciu latach nieprzerwanych zwycięstw w mistrzowskich pojedynkach.
Rzecz jasna - nie porównuję tu dyscyplin i zdaję sobie sprawę z uwarunkowań jakim każda z nich podlega - nie o to chodzi.
Powtórzę - w niczym nie umniejszając wyników Adama Małysza zauważam tylko, że są polscy sportowcy, którzy osiągnęli co najmniej tyle co on, są jednak z jakichś powodów (oczywiście że politycznych i oczywiście że absurdalnych) pomijani - Dariusz Michalczewski jest jednym z nich.
Jest to dość obrzydliwe zważywszy, że winę za to ponosi TVP (czy też macherzy nią sterujący) wypełniająca ponoć "misję" której jednym z elementów jest promocja Polski i ZWŁASZCZA rzetelne ukazywanie rzeczywistości. **
Mamy z jednej strony rozdęte do granic absurdu fetowanie jednego (wielkiego co prawda) sportowca i zamilczanie wielu innych.
I nikomu to nie wadzi...
*Pomijam tytuły mistrza kraju z braku konkurencji.
** Tak, wiem, że tak naprawdę chodzi o kasę i możliwość wywierania wpływu.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)