Kolega Moraine piszący zwykle rozsądnie tym razem sporo się zagalopował.
Oto bowiem - zapewne powodowany zrozumiałym oburzeniem na zachowanie "bijącego serca rządu" - miast skupić się na owym sercu odjechał był Moraine w, cyt. "Jako libertarianin podpisuję się pod postulatami stowarzyszenia Solidarni 2010."odjazd tłumacząc "taktycznym sojuszem" ze sponiewieraną jaczejką Wodza nakierowanym na usunięcie genialnego "rządu" pana Tuska.
Nigdy nie byłem zwolennikiem peło i nie miałem złudzeń co do ich intencji ale jak sądzę - pomysł sprzymierzenia się z dżumą dla zabicia cholery jest cokolwiek karkołomny.
PiS i jego pomysły na państwo należałoby posypać dokładnie tak samo grubą warstwą azotoxu jak rządy peło (i szczodrze specyfikiem obdarzyć SLD i PS) bo wspieranie jednych przeciwko drugim jest głosowaniem nad kolorem kajdanów i być może długością łańcucha - niczym więcej.
Przy okazji zacytuję tutaj za PAP panią Ewę Stankiewicz, jedną z głównych macherek Stowarzyszenia "Solidarni 2010":
"Nie ma takiego drugiego państwa, które zgodziłoby się na takie upokorzenie, na oddanie suwerenności swojego kraju, czego dopuścił się nasz premier. My musimy reagować"
Aberracja? Rozdwojenie jaźni? Ślepota?
Jedno z dwóch - albo pani Ewa Sankiewicz sama jest słodką idiotką gotową powtórzyć każdą bzdurę jaką jej każą albo za debili ma ludzi do których się zwraca, bo z tego co wiem - jakoś 1.12.2009 roku nie "musiała reagować".
Co zaś do zachowania Straży Miejskiej vulgo Granatowej Policji... no cóż, najpierw trzeba napisać, że ta formacja powinna zostać natychmiast zlikwidowana.
Namiocikiem powinni zająć się policjanci i - w przeciwieństwie do Moraine'a - nie widzę powodu do tego, by rozpaczać nad tym, że przy jego usuwaniu ktoś tam dostał w skórę.
Po pierwsze - nie wierzę, by "lokatorzy" namiotu mieli stosowne zezwolenie na to, by koczować w tym miejscu.
Ktoś zaprotestuje, kiedy ja na przykład zostanę siłą usunięty z z namiotu, który sobie rozbiję blokując ruch na ulicy w proteście przeciwko czemuś tam?
Nie? To o co chodzi?
Po drugie - słusznie zostali sponiewierani jako że to sponiewieranie jest przecież prostą konsekwencją mozolnego budowania przez nich takiego właśnie modelu państwa w którym Straż Miejska ma prawo skopać kogoś, kto robi coś sprzecznego z przepisami.
Nie jest tu istotne czy przepisy są roozsądne czy nie - istotne jest to, że igrając z ogniem rozsądni ludzie winni liczyć się z poparzeniem.
Z całym natomiast przekonaniem podpisuję się pod wiodącą myślą notki Moraine'a:
III Rzeczpospoita Polska to państwo chore, ufundowane na szwindlu i fudnamentach, które przegniły długo przed tym, zanim je ułozono.
Skonstruowano III Rzeczpospolitą w taki sposób, że określenie "republika bananowa" zdaje się być komplementem, według jednej tylko zasady - T(eraz) K(urwa) M(y) zwerbalizowanej przez Wodza jeszcze w roku 1997.
Zasadzie TKM podporządkowane jest w Polsce WSZYSTKO.
Hasła głoszone przez poszczególne poityczne sitwy, ich - pożal się Boże - programy polityczne, gospodarcze i społeczne - wszystko to służy jedynie zamaskowaniu zasady wiodącej - TKM!!!
Król Słońce miał przynajmniej odwagę powiedzieć wprost - "Państwo to ja".
Był władcą złym, ale miał charakter.
Ludzie, którzy chcą nami rządzić mają nieporównywalnie mniejsze kwalifikacje do rządzenia niż Ludwiś ale, nie mają też nawet cienia jego odwagi - natomiast butą i bezczlnością biją go na głowę.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)