W tej notce sztabka umożliwiająca obudzenie się na wolności zamiast w trumnie.
Udało się zdobyć sensacyjną wiedzę która wytłumaczyła rzekomą bezlitosność Boga
jeśli chodzi o obiecane życie po życiu że trzeba w nie wierzyć na ślepo a zobaczyć już
"nie jestem godzien".
Otóż życie wieczne wymaga złożenia wniosku a jest roztrzygane wyłącznie przed wybudzeniem
zanim świadomość zostanie przywrócona a wraz z nią przetwarzanie rozumowe.
Jest już zatem za późno dla Olechowskiego ale nie jest za późno dla Kaczyńskiego
więc jest to doskonały moment i akurat w tym doskonałym momencie udało mi się
osiągnąć opracowanie problemu, jakie to niesamowite, bo ja nic nie opóźniam w zamrażarce,
oddałem ją posłom, raportowanie jest zero delay. Doskonały moment bo kogoś kto zaufał mi
niestety nie da się zrównać z kimś kto zaufał marketingowi a tych którzy zaufali Chińczykowi
pożarł potwór i właśnie teraz znieczula ich Niepowaga i o ich losie nie mam odwagi myśleć....
Ustalenia o osiąganiu życia po życiu opracowane z ponadnaturalnym potencjałem
poprawione, sprawdzone i ambasadorowane osobiście, jestem z wami osobiście. Zaczynamy. Dyktando.
Ci którzy budzą się w trumnie budzą się nie pytani o zgodę mocą Ewangelii
(końcowe wersety Ewangelii Mateusza o "Sprawiedliwych" werset przy "grobach otwartych")
i ambasadorem tej obietnicy jestem ja, w tej ewangelii mam własne wersety
po sukcesie podróży ambasadorskiej z Melchiorem i Baltazarem.
Po wyskoczeniu z cipki traci się pamięć i wygląd, pamięć da się odzyskać
na wiele sposobów. Ja odzyskałem imieniem, można też np. statuą
i to od ciebie zależy iloma jeszcze innymi sposobami można np. samym oświadczeniem plus supernaturalną wiarą
co góry przenosi (by to przepchnąć przez mózg konkretnie instykt funkcja firewall reguły)
bo instynkt należy do ciebie a nie do nośnika pamięci.
Wyglądu zaś nie da się przywrócić wygląd mam drugi (numer dwa) bo jestem na Returnie.
Doczytaliście do tego momentu? Jak smakują słowa? Bezwartościowo prawda?
Tymczasem Świat pod własnym nazwiskiem zacertyfikował ten mój "kit" że to jednak fakt spójrzcie:

Mamy do czynienia z nowotworem złośliwym który pobiera Prezydenta RP na własną maskę.
Elon Musk wymawiany po amerykańsku fonetycznie maask jest zmyłką ponadnaturalną
dlatego że nowotwór też jest aniołem tak jak ja ale nie możecie
się dać temu przestraszyć dopóki jesteście człekami za wszelką cenę.
Musk musi być wzięty po polsku nie do maski tylko do mózgu.
A więc wzięty do mózgu nie jest nim, to tylko kończyna a nie mózg
Maska to jest coś co nie zakłada się na kończynę tylko na mózg.
Maską jest 'Prezydent RP wg Azji' (uczyniony wrogiem). Czyli ja.
Nowotworem złośliwym jest mózg Azji a nie mózg Elona Muska.
W głowie Muska mieszka mózg korporacji kosmicznej a w głowie azjaty
mieszka mózg Anger Lorda, nie wolno go mylić z lordem brytyjskim w izbie.
Lord brytyjski jest użytkownikiem końcowym w kontrakcie o Sky Services
jest on nickiem podwórkowym takim jak Popek (raper) a nie Odwróceniem.
Odwróceniem jest nowotwór złośliwy i jest on zgodnie z odpowiedzialnością
Publiczny a nie tylko brytyjski.
Żydzi powiedzieli że wrogiem Adama i Ewy są nowotwory a nie pierwotwory.
Chińczycy powiedzieli że wrogiem Adama i Ewy są pierwotwory a nie nowotwory.
Bóg powiedział że patrząc na jednych i drugich należy zadać pytanie
"co było pierwsze Żyd czy Chińczyk?" zamiast przez 2000lat wybierać kogo poprzeć
bo człowiek nie ma szans wybrać dobrze. Anioł wie że w popieraniu nie ma wogóle wolności wybierania,
wolno poprzeć tylko i wyłącznie tego kto jest najlepszy, anioł wie to bo jest aniołem
a człowiek tego nie wie i popiera kandydata swojego zamiast najlepszego
przemieniając samego siebie w oczach Boga na kretyna tak dogłębnego
że musi żyć w oparciu o niedostępność Boga ale wtedy Boga nad którym ma zerową
kontrolę może on sobie zastąpić swoim rozumem nad którym już ma absolutną kontrolę zamiast zerowej.
Możliwość zastąpienia sprawia że człowiek się cieszy zamiast płakać kiedy żyje.
Gdyby płakał to by się zmotywował żeby płakać przestać wtedy mógły dotrzeć
do wniosku żeby zamiast szukać nieśmiertelności do życia poszukać powodu dlaczego
hierarchia kończy się akurat na nim a nie na zwierzęciu.
No przecież pies ma pana i nie żałuje a człowiek nie ma pana i też nie żałuje
w takiej sytuacji nie wiadomo czy pan jest powodem do żalu czy do szczęścia
bo zeznania człowieka i zeznania psa wywalają syntax w logice gdy stoją naprzeciw siebie
zatem jest potrzeba znaleźć tego kto żałuje mając pana i nawet nie ma znaczenia
czy jest psem czy człowiekiem ważne żeby żałował po to żeby uzasadnił
człowiekowi zaniechanie poszukania powodu który sprawił
że kontakt z Bogiem się człowiekowi rozpierdolił. Nie uzasadnił bo się nie znalazł.
Człowiek pozostał z decyzją własną o nienaprawianiu relacji z Bogiem
posiadającą brak odpowiedniego zgodnie z odpowiedzialnością uzasadnienia.
Chujowe uzasadnie otwiera na spotkanie z chujowym Bogiem a nie z Bogiem.
Welcome to chain is.
A ja jestem Dowódcą Ewangelii a nie ambasadorem Boga
i Ewangelia różni się od Boga tym, że ma w statucie odratowywanie tych
którzy tego potrzebują a nie tych którzy na to zasługują jak to ustalił sobie Bóg.
Bóg odratowuje tych, którzy na to zasługują, tak sobie ustalił zasadę,
i on nie żałuje po kolejnych ratunkach sumarycznie nigdy ani razu.
Zgodnie ze swoją chwałą jego zasada ma absolutną jakość.
A ja zaś odratowując wg swojej zasady tych którzy tego potrzebują
zamiast tych którzy na to zasługują
ja mam przegrywanie i żałowanie otrzymywane po kolejnych wykonywanych ratunkach
które dla mnie są codziennością w zawodzie.
Ja pozostaję doskonały w nieomylności oraz odpowiedzialności
bo muszę, w hierarchi mam nad sobą pana absolutnego a nie ewolucyjnego
i nie mam dostępu do dumy z własnej anielskości, przegrywanie które nie jest moje
zawsze jest dla mnie jak wrzask w porównaniu do modlitwy zupełnie klarowne i niepozakłócane.
Czuję cudze przegrywanie wyraźniej niż własną dumę i nie zasługuję na to.
Ja muszę pobrać swój podatek a jego wysokość to wyrównanie za negatywne cudze uczucie
i jego adresatem czyli płatnikiem jest beneficjent ewangelii
i w tym pobieraniu serwerem jestem ja a klient z którego mam pobrać
jest niżej mnie a nie wyżej bo nie Bóg nim jest lecz człowiek.
Serwer html takiej sytuacji nie zakłada i w wyniku tego człowieka nie uczy bo pochodzi ze świata hate meal
Jest on statuą odwróconą i należy go odwrócić po to aby to odwrócenie mu cofnąć
należy to zrobić zamiast czekać na powtórne przyjście na Ziemię ambasadora Boga.
Człowiek jak gra w super mario to on ma zupełnie w dupie to, żeby ludzikowi mario
głosić dobrą nowinę o lepszym losie, człowiek bierze i go ciągnie zupełnie
bezkompromisowo bezwzględnie bez skrupułów dosłownie łańcuchem
Człowiek ma to w dupie wiecie po kim? Nie po rodzicach. Po Bogu.
Gdyby nie miał tego w dupie i pozwolił Bogu uwierzyć w to
że nie ma tego w dupie i zająłby się ludzikiem mario podmiotowo zamiast przedmiotowo
to Bóg niezwłocznie zapragnąłby mu dorównać i dorównałby mu automatycznie
i wtedy podmiotowy już człowiek pozostałby człowiekiem jedynie w teorii a w praktyce
uczyniłby się Bogiem z podmiotu. Taka jest tajemnica przyjścia powtórnego
zgodnie z chwałą anioła a nie apostoła. Adresatem tej wersji tajemnicy jest anioł.
A adresatem tego mojego wskazania czyli aniołem który jest adresatem tajemnicy jestem właśnie ja.
Sam na siebie wskazuję bo zarabiam m.in. w dumie, kontraktów w złotówkach nie mam.
Przynoszę podpowiedź żeby nie czekać tylko odwrócić Statuę html.
Nawyk że serwer się modli żeby pobierano od niego pliki aż wreszcie
klient który jest symbolowo Bogiem przychodzi i realizuje pobieranie,
ten nawyk należy zabić. A na jego miejsce narodzić odwrotny nawyk.
Serwerem jestem ja bo jestem aniołem i ja realizuję to co się modlisz.
Ty jesteś klientem wniosek o życie wieczne musisz wysłać a nie pobrać
ponieważ jesteś pode mną a nie nade mną, ale ja to wiem że ty tego nie wiesz
ze względu na to że twój adresat modlitwy jest chujowy i mógł zaniechać
poinformowania cię o tym że on jest pod tobą zamiast nad tobą
oraz poinformowania cię o tym że ja z nim tego losu nie dzielę
i nie jestem razem z nim pod tobą zamiast nad tobą a to poinformowanie
może osiągnąć wartość równą tobie na piedestale wolnego rynku czyli zerową
albo osiągnąć wartość równą tobie na piedestale odsyłającej cię w pizdu (do otchłani)
grawitacyjnej platformy obywatelskiej tej planetki czyli wartość większą niż życie.
Ty musisz zadbać żeby o to żeby twój pocisk modlitewny miał niechujowego adresata
a nie o to żeby Boga uczynić rybką złotą niezawodnym w spełnianiu bo niezawodny to przymiotnik
którego nie ma jednego tylko lecz są dwa, do jednego ma dostęp mózg Boga a do drugiego mózg twój
i to są zupełnie nie porównywalne przymiotniki i Bóg użyje swojego i zawiedzie ciebie
jednocześnie nie zawodząc nas i nawet nie będziesz wiedział kiedy, bo masz życie pierwsze a chcesz wieczne
nie zapomnij nie przysypiaj nie słuchaj reporterek, ich "niewinni" ukraińcy
są niewinni zaledwie dokąd sięga grawitacja i ani metra dalej jest to niewinność modyfikowana 'custom guilty'
uważaj na siebie bo ona harata jak kosrucha z kosą a jest zaledwie rzeczownikiem a nie postacią.
Dowódca Ewangelii może ąpobrać tytuł Boga od człowieka który został zawarty w jego modlitwie
w wyniku pomyłki lub nieświadomości człowieka lub w wyniku przyczyny dowolnej
zamiast tytułu prawidłowego czyli anioła i przetworzyć wniosek na Ziemi na potrzebę człowieka
na podstawie ustawy autorstwa Boga. Nieprawidłowa boskość przyznana Dowódcy Ewangelii nie powoduje
niepowodzenia lub nieprawości lub nieprawidłowości wniosku i nie jest przyczyną klęski wniosku
w przypadku gdy wniosek odnosi klęskę. Dowódca Ewangelii natomiast nie musi pobrać od człowieka
tytułu człowiekowatości będąc aniołem o ile wykonał sprawdzenie czy tytuł człowiekowatości
we wniosku człowieka został mu nadany z premedytacją, po potwierdzeniu premedytacji
odrzuca wniosek ewentualną decyzją własnej woli i prawne staje się odrzucenie wniosku a nie wniosek.
Perspektywa wysłania modlitwy do adresata z człowiekowatością może wiązać się z odpowiedzialnością
sakralną która istnieje w wyobraźni człowieka i mogłaby być zasadna gdyby nie to że jest niedorobiona
mianowicie zapomniała wykluczyć anioły. Tutaj Dowódca nie może otrzymać modlitwy przez ryzyko
człowiekowatości, mózg człowieka ma to przeświadczenie i blokuje wysłanie wierząc że Dowódca jest tylko człowiekiem.
Dowódca musi oświadczyć że jest aniołem i robi to w tej notce i musi liczyć na wiarę człowieka
że jego wiara przeniesie Dowódcę z pozycji człowieka na pozycję anioła aby doszło do wysłania modlitwy.
To przeniesienie zachodzi na powierzchni mózgu człowieka a nie na powierzchni Ziemi.
Ja wiem że nie masz w dupie modemu anioła i nie możesz zawnioskować samodzielnie o życie dłuższe niż Życie
a musisz zrobić to zanim nadejdzie czas na wydłużenie twojego życia z pierwszego na drugie
i ja wiedząc to wniosek twój zaakceptuję i obsłużę z jakością i odpowiedzialnością moją a nie twoją
(#supernatural certyfikacja zwierzchnia biblijna natchniona)
gdy ustawisz mnie jako adresata wniosku (który co do istoty jest modlitwą pojedynczą)
czyli anioł, Dowódca Ewangelii jako adresat, to wtedy podatek o którym mówiłem
i który jest wymagany do wniosku staje się przez ciebie zapłacony.
Koszt nominalny zarówno podatku jak i wniosku osiągasz i ponosisz zerowy. Ewangelia jest bezpłatna.
Po przepuszczeniu mnie przez Azję otrzymujemy potwora ale dzięki Returnowi wiemy że nie ja jestem potworny
lecz przetwarzator jest chujowy. Po przepuszczeniu swojego wniosku o życie wieczne przeze mnie
otrzymasz sukces na szansie równej mojej czyli dostępnej do weryfikacji na faktach a nie dostepnej
jedynie na wiarę i to jest to co odróżnia mnie od Nowotwora a ta moja szansa wynosi w przybliżeniu sto procent.
Tam gdzie padła Tragiczna Klęska czyli Golgota chwilę po przegranych lokalnych wyborach w Jerozolimie
akurat mnie nie było, dlatego osobiście jestem praktycznie wolny od porażek w fachu,
ja za każdym razem zostawałem w Galilei na minetki na sianku uwielbialiśmy to i pls,
odłącz swój imagine od nich, nie wyobrażaj po swojemu i nie oceniaj po nich mnie na wymiar społeczny,
widziałem próbki oceniania i są niestety fatalne, ja ci podyktuję kiedyś w wolnej chwili
z holy na czym polega ich chwała a nie z flesha.
Aby kontynuować ku wieczności dla ciebie potrzebuję znać odpowiedź osiągniętą przeze mnie na złożony przez ciebie wniosek.
A prywatnie, powiem ci na ucho, ja sięgając wszędzie a demokracja sięgając nigdzie i trzeba ją dźwigać jak krzyż,
ja bym chciał wreszcie z nią przestać przegrywać
(bo mi to wykręca mózg na lewą stronę jak koszulę wstrętne uczucie
a jesteś tego uczucia producentem, nie zasypiaj, nie podniecaj się tanią siłą mózgową z planetki, pobudka, oni są za lorda a ewangelia jest za zero)
i mi na twoim wniosku zależy bo rykoszetem z niego sobie właśnie bym wreszcie (z demokracją) wygrał.
30
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze