Do refleksji i napisania tej notatki zainspirował mnie mój nauczyciel niemieckiego. Przerabiamy właśnie rozdział o II Wojnie Światowej i czasach komunizmu. Rozmawialiśmy o neonazistach, niemieckich nacjonalistach i tym podobnych. Wtrąciłam wtedy, że istnieje dzisiaj w Niemczech partia, która ma w planach odebranie Polsce części terytoriów. I wtedy nasz nauczyciel zaczął opowiadać nam historię mojego kraju. Szczerze mówiąc zdziwiłam się, że tak dużo wie. Przyzwyczaiłam się do tego, że Norwedzy ( mieszkam w Norwegii) raczej nie są obeznani w historii. Jednakże wzruszyłam się, gdy próbował wytłumaczyć moim rówieśnikom, przez co przechodzili Polacy.
Najbardziej chyba poruszyło mnie zdanie " Polska przez wieki była maltretowana przez Rosję i Niemcy- dwa mocarstwa, które walcząc ze sobą krzywdziły ten kraj, który rękami, nogami i zębami walczył o swoją niepodległość. " W jednym zdaniu ujął sytuację naszego kraju, która chyba nigdy się nie zmieni. Bo przecież tak było i jest nadal.
Całą opowieść zaczął od ataku hitlerowców i sowietów na Polskę we wrześniu 1939 roku. "Musimy pamiętać, że Polska została zaatakowana nie tylko przez Niemcy, ale i przez sowietów. " Tak, podwójna okupacja, której mało który kraj miał okazję doświadczyć. Następnie wspomniał o czymś, o czym wie niewielu obcokrajowców, co mnie zupełnie zaskoczyło. Mianowicie Katyń. " Sowieci mieli w planach zniszczyć Polskę. A żeby to zrobić musieli zniszczyć ludzi, którzy mogli się im przeciwstawić, uczynić ten kraj niepodległym. Chodziło im o całą inteligencję, ale przede wszystkim o wojskowych. Dlatego w lesie katyńskim dokonali aktu ludobójstwa na polskich oficerach. Prawie 23 000 wykształconych, światłych ludzi oddało życie za to, żeby oni mogli zniewolić Ich kraj. Pomyślcie, jaka ogromna to strata… " A Norwedzy słuchali. Słuchali i chyba byli nieco oszołomieni, bo w klasie nastała zupełna cisza. Po czym nauczyciel kontynuował. Powiedział o katastrofie smoleńskiej. I tutaj musiałam wziąć głęboki oddech, żeby się nie rozkleić. " Kilkadziesiąt lat po stracie inteligencji znowu wydarzyło się coś złego. Do Katynia leciał samolot w którym siedziała ogromna część polskiej elity. Lecieli oddać cześć tam poległym, ale niestety nie dotarli. Ich samolot spadł i wszyscy zginęli. " Kolejny głęboki wdech. Norwedzy zaczęli się dopytywać co i jak. Miałam wrażenie, że nie do końca wierzyli.
Nauczyciel swoją opowieść podsumował tak: " Zastanówcie się, jak odmienny jest nasz kraj od kraju Kingi. Jak mało nasze społeczeństwo przeżyło w porównaniu do Polaków. Podczas całej niemieckiej okupacji zginęło 10 tysięcy Norwegów. Żeby policzyć, ilu Polaków straciło życie, musimy tę liczbę pomnożyć wiele razy. Naród ten jest niezwykle doświadczony przez los, miliony ludzi przez wieki wylewało krew za wolność, niepodległość, za swoją ojczyznę. " Byłam mu ogromnie wdzięczna za tę rozmowę. Ogromnie.
Muszę się jeszcze odnieść do tego zdania o maltretowaniu Polski. Według mnie- strzał w dziesiątkę. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że fakt, iż Polska leży między tymi dwoma krajami jest naszym fatum. Niewątpliwie przyczyniło się to do rozwoju wydarzeń historycznych w taki a nie inny sposób, do śmierci milionów Polaków, do wykształcenia się w nas pewnych cech narodowych. Przecież przez to powinniśmy być może nawet uczuleni na punkcie wolności i niezależności naszej Ojczyzny, a nie " sprzedawać ją za dwa grosze", jak to ujął pewien mężczyzna w telewizji. Nie będę mówić wprost do czego piję, chyba każdy się domyśli.
To jest nasza przeszłość. Los krwawo zapisywał karty naszej historii. Wielokrotnie opieraliśmy się Niemcom i Rosjanom- po dziś dzień świętem narodowym w kraju Putina jest dzień, w którym Polacy wyszli z Kremla. Wygoniliśmy również Szweda, Kozaka, Turka i wielu innych. Nie rozumiem więc, czemu teraz upadamy… Nie możemy oddać dziedzictwa naszych Przodków tym, którzy chcą nas zniszczyć. Nikomu nie wolno nam tego oddać. Już dosyć złego zrobili. Nie możemy oddać Polski…


Komentarze
Pokaż komentarze (4)