Danuta Siedzikówna nawet po śmierci dostaje w twarz. Rok temu jej pomnik banda komunistycznych wandali oblała czerwoną farbą. W tym roku jej sądowy oprawca zmarł i właśnie gruchnęła wiadomość, że zostanie pochowany z honorami. Prokurator staliniątko doczeka się kampanii WP i morza orderów. Decyzja ta, rzecz jasna, spotkała się z oburzeniem zdrowej części społeczeństwa, a to spowodowało, że minister obrony zobowiązał się opierdolić dowódcę garnizonu, odpowiedzialnego za tak skandaliczną decyzję. Ale to tylko jedna interwencja - ilu już gorliwych funkcjonariuszy aparatu przemocy pochowano nazbyt godnie? A staliniatko, które miało się doczekać orderów za sądowe morderstwo polskiej patriotki, pobierało świadczenia "inwalidy wojennego" - na początku ZUS odmówił mu renty, ale "kombatant" wygrał w sądzie II instancji!


Komentarze
Pokaż komentarze (15)