Żeby nie było - prezydenta się nie czepiam bo jestem pewny, że na technologiach informatycznych zna się raczej średnio - zresztą nie musi. Nie ma jednak wątpliwości, że zamówienia jego urzędu (jak i wielu innych dotyczące oprogramowania) to istna żyła złota. Po zaprezentowaniu przez różne portale nowej strony beta polskiego prezydenta - wyglądającej zresztą po prostu smiesznie bo kolor niebieski to może rzeczywiście ładnie wygląda - ale mam wrażenie, że gdzieś jednak zgubiono barwy biało czerwone komentarze są druzgocącę. "O, co to? Wordpress?" pytają internauci. "Panie Prezydencie - ja panu postawiłbym taką stronę za 350 zł"
W specyfikacji wyszczególniono jeszcze, że w cenę wliczać się będą support do końca 2010 roku i nowa wersja BIP. I lepiej żeby ktoś z kancelarii prezydenta naprawdę przycisnął kogo trzeba, bo tylko ten BIP może jeszcze uratować całe zamówienie. Inaczej doradcy prezydenta będą mogli powiedzieć "chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze"


Komentarze
Pokaż komentarze