Niestety, to nie efekt nadzwyczajnej uwagi jaką Izraelczycy zwrócili na odwiedzających ten kraj polskich polityków (Sikorski już dawno wyjechał). Tym razem chodzi o próbę przemytu irańskiej broni dla terrorystów. W nocy izraelscy komandosi zatrzymali bowiem niemiecki statek z polską załogą (*), płynący pod banderą Antigui. Przewożony transport broni skierowany był do Libanu lub Syrii. Odbiorcą miał być najprawdopodobniej Hezbollah. Statek - jak donoszą izraelskie media wypłynął z Iranu, zawinął jeszcze w trakcie rejsu do Sudanu i Jemenu aby następnie udać się w docelowym kierunku. Zamiast transporu cywilnego, izraelscy żołnierze znaleźli na nim ponad 60 ton broni, w tym "Katiusze" oraz zaawansowane systemy przeciwlotnicze.
"Francop" został obecnie skierowany do przeglądu w porcie w Ashdod. Operacja zwróciła uwagę wszystkich izraelskich mediów. W tej sprawie osobiście wypowiedzieli sie już premier Izraela, minister obrony i szef MSZ. Tematowi też poświecono specjalne miejsce w trakcie spotkania izraelskiego gabinetu.
* O Polakach na razie mówi sie bardzo mało. Na razie o polskiej załodze piszą głównie media polskie. Jpost np informuje, że tylko kapitan jest Polakiem, o reszcie załogi nie mówi nic.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)