Po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nadchodzi własnie druga fala. Pierwsza fala szukała i szuka winnych "zamordowania" polskiej delegacji. Druga fala zas bedzie zaraz gromila tych, ktorzy niedostatecznie kochali Lecha Kaczynskiego. Niestety, do głowy im nie przyjdzie ze mozna bylo krytykowac Lecha Kaczynskiego i zalowac go jako czlowieka i prezydenta. Inna jest skala krytyki czlowieka zywego. Marzenia o ustapieniu nie oznaczaja checi zabicia ani marzen o smierci. Na pokladzie byli tez ludzie lewicy, byli politycy PO. Nie mam pojecia jakie preferencje polityczne mial ostatni prezydent Polski na uchodztwie. Nie mam pojecia jakie preferencje mieli wojskowi ktorzy zgineli w katastrofie. Dzis Polacy czuja smutek z powodu smierci czlowiekia. Z powodu smierci ludzi. Za prezydentem. Tak samo jak wszyscy Ci, ktorzy moga nazwac sie ludzmi czuliby dzis smutek gdyby na tym samolocie byl Donald Tusk. Aleksander Kwansiewski czy Lech Walesa. Kiedy widzimy twarze tych ktorzy zgineli nie widzimy barw politycznych. Zgineli Arkadiusz Rybicki, Izabela Jaruga Nowacka, Jerzy Szmajdzinski, Grzegorz Dolniak
Zycie to nie internetowa pyskowka.
Nie kalajcie trumny Prezydenta sporami politycznymi. Nie zaklocajcie tego momentu zarzutami o "falszywych zalach". Oddajcie czesc tym ktorzy zgineli na rowni z innymi.
"Nic nie zrozumieli ani niczego sie nie nauczyli" - Talleyrand




Komentarze
Pokaż komentarze (10)