Wystarczył pusty gest cara Wladimira Putina. Wystarczyło kilka banalnych zachowań i klepnięć po ramieniu jak całe gromady ogarnął dziki szał "trzeba przełamać lody z Rosją", "nowe otwarcie', "unormować stosunki". I tak dalej i tak dalej. Władimir Putin - przywódca kraju, gdzie "liberalne" gazety cieszą się pełną wolnością słowa - mogą napisać pochlebnie lub bardzo pochlebnie o premierze. Demokratyczna Rosja - gdzie nie cackano się z jakimiś tam niemrawymi protestami wobec demonstracji mniejszości seksualnych - tylko ją regularnie spałowano. Absolutnie państwowo, formalnie i zgodnie z prawem. Politycy - których gesty nalezy doceniac - którzy nie opieprzali sie jak Mossad w jakis koronkowe akcje w panstwach arabskich - ale którzy po prostu mają na rekach krew opozycjonistów, zbiegów i innych narodów i nawet sie z tym niekryja (to chyba bonus szczerosci powinien zadzialac...).
To to ten facet. To on wykonał ten fantastyczny gest w kierunku Polski. Nie zaaresztował Donalda Tuska i Jarosława Kaczynskiego - chociaz byli na rosyjskiej ziemi. Nie wsadził ich do żadnej celi... Dobry pan, ludzki pan...
Tutaj fotka z niedzwiedziem, tam z tygrysem, a jeszcze gdzies indziej na koniu.
Precz z ta cholerna rusofobia!
Ja tymczasem pamietam komentarze i artykuły po paradzie wojskowej w stolicy - "patriotyzm to przezytek", "blazenada" i tak dalej i tak w nieskonczonosc.
Ja mam jedna goraca prosbe do wszystkich zwolennikow wielkiego jednania sie z Rosja. Moze powinniscie najpierw pojednac sie z Polska? A potem pomyslimy tez i o jednaniu sie z Rosja.
Bo jesli przyjmiemy inna kolejnosc - to troche glupio - badz co badz - bedzie wygladalo





Komentarze
Pokaż komentarze (4)