Przez blog starosty melsztynskiego dotarlem na blog, ktorego autor (dosc popularny na s24) wypisuje kilkadziesiat zdan ktorych potrzeba napisania pojawila sie wtedy - jak okazalo sie, ze ow facet nie ma zielonego pojecia co to sa prawa autorskie i zamiast szybkiego zerkniecia do wlasciwego przepisu smaruje posta giganta w ktorym bredzi, iz regulacja obowiazujace w prawie autorskim wszystkich cywilizowanych krajow naszego swiata sa niesluszne i niesprawiedliwe
http://toyah.salon24.pl/176672,o-ludziach-z-marginesu
od co najmniej miesiaca nie przeczytalem nigdzie podobnego dyrdymalu. Jesli tacy blogerzy tworza blogosfere to musze powiedziec, ze tylko idiota liczylby sie ze zdaniem tzw "blogosfery"
ps - o ile mi wiadomo, ow bloger wygral nawet jakis konkurs i jest nauczycielem....





Komentarze
Pokaż komentarze (7)