Kto rozmawial - nie ma znaczenia. Generalizujac - jesli ktos ma wieksze IQ niz 90 sie domysli. Sens rozmowy - GW jest bardzo zla, bo przedstawia antyizraelski punkt widzenia i w ogole popiera izraelskich lewakow. Aha - pan ktory to mowil jest - jesli nie sympatykiem to "pozytywnym odbiorca" idei prezentowanych przez Nigdy Wiecej i tym podobne. Na delikatna sugestie, iz jesli GW myli sie co do Izraela to sie moze mylic takze w innych sprawach pan sie zdziwil i stwierdzil, ze w innych tematach nigdy zadnych manipulacji nie znalazl...
A ja sie pytam: Icek, co robi Twoj najmlodszy syn w Izraelu? Tez buduje komunizm?
No cos Ty Mosze ocipial? We wlasnym kraju????
Problem w tym - ze rozmowa o ktorej mowie to nie zart. Sytuacja wygladala nawet bardziej groteskowo niz w dowcipie.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)