Niesamowita obserwacja wyznawcow kultu Jaroslawa. Otoz po przejrzeniu kilku glownych watkow - nawet najwierniejsi z wiernych wydaja sie byc w szoku. Najciekawszy jest jeden drobny detal - z jednej strony "lyberalom" w PiS dostaje sie za probe zrobienia z Partii Najwyzszej Prawdy drugiej PO, a "lyberaly" sa wyklinane jako element niepewny i rewolucyjnie niedostatecznie czujny. Z drugiej - pojawiaja sie glosy iz moze to byc "genialny manewr" w celu stworzenia partii koalicyjnej dla PiS. Teraz jednak zagwozdka - bo jesli to manewr - to lyberaly sa przeciez jak najbardziej swojskie bo sa tylko elementem wiekszego planu. A jesli to nie manewr - to lyberalow pieklo powinno pochlonac.
A o wszystkim zdecyduje wyciagniety w kierunku nieba lub wskazujacy ziemie kciuk prezesa. Na razie oba scenariusze rownie mozliwe.
Fascynujace. I to wyborcow PO nazywano lemingami....
Mozna rzec - na razie Marek Migalski i reszta sa niczym kot Schroedingera - martwi a zarazem zywi.... Schroedingerowi jednak chyba do glowy by nie przyszedl taki wariant eksperymentu.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)