Najbardziej trwaniem J. Kaczyńskiego jako lidera opozycji zainteresowany jest D. Tusk. Kluzik-Rostkowska musiałaby pokonać J. Kaczyńskiego oraz zwalczyć niechęć PO-owskiej propagandy. Raczej nieprawdopodobne. Dla D. Tuska J. Kaczyński to polityczny rekwizyt, taka Mecha-Godzilla, którą się pokazuje w odpowiednim świetle, w kluczowych momentach politycznych wyborów. Bez J. Kaczyńskiego Polacy mogliby się np. zacząć zastanawiać, dlaczego ten zegar z publicznym długiem tak ostro zapinkala. A po co obciążać rodakaów tak dużym wysileniem intelektualnym. My zagramy na flecie, a Prezes Kaczyński sam ułoży medialno-horrorystyczny kontredans dla swoich politycznych figurek. W ten sposób władza będzie trwać... I trwa mać - jak onegdaj rzekł był Waldemar Pawlak..
autor: Zygfryd
Zwięzłe i celne. Lepiej bym tego nie określił



Komentarze
Pokaż komentarze (6)