75 obserwujących
835 notek
1386k odsłon
  803   2

Dlaczego Jarosław Kaczyński coraz bardziej igra z żywotnymi interesami polskiego państwa

Szopka z TVN24 trwa nadal. Upór rządzących w sprawie odmowy przedłużenia koncesji dla amerykańskiego właściciela tylko wzrasta. Po 17 miesiącach od złożenia formalnego wniosku nie ma na niego odpowiedzi. Już tylko to pokazuje jak WAADZA traktuje przepisane administracyjnymi normatywami załatwianie interesów firm prywatnych. Przedsiębiorca ma czekać na łaskę państwa ponad 17 miesięcy? I planować, albo nie planować swój biznes, ponieważ odpowiedz na pytanie o możliwość kontynuowania biznesu WAADZY się nie kalkuluje? Bo przecież według polskiego prawa na które się TVN24 powołuje nie ma żadnego powodu, aby koncesji odmawiać. Nie odmówiono jej przecież Amerykanom z TVN? W każdym razie nasza WAADZA nie potrafiła przez ponad 1,5 roku na piśmie takich powodów podać próbując uprawiać propagandę o wydumanych zagrożeniach, z których tylko jeden jest prawdziwy: amerykańska stacja nie należy do obozu mediów popierających obecnie rządzących.

Sprawa traktowania Amerykanów wybiega oczywiście poza spectrum szamotania się rządzących nie umiejących powiedzieć TAK lub NIE. W całą sprawę zaangażowała się już PUBLICZNIE administracja i kręgi rządowe w Waszyngtonie. Wysłali nawet swojego przedstawiciela do W-wy z którym rozmawiał wicepremier Gowin. To już nie jest sprawa takiej lub innej stacji telewizyjnej, ale AMERYKAŃSKICH INTERESÓW za granicą. A jak nasz sojusznik do tego podchodził to przecież wiemy chociażby z ostatniej prezydentury Trumpa i działań w Polsce pani ambasador Mosbacher jeśli chodzi o amerykańskie firmy i amerykańskie interesy na terenie naszego kraju. Czyżby ktoś wątpił jak będzie do tego podchodziła administracja prezydenta Bidena walcząca o interesy Amerykanów na całym świecie?

O co Kaczyńskiemu właściwie chodzi nie wie właściwie chyba nikt, poza kilkorgiem najbardziej zaufanych, nie przyjaciół przecież, ale totumfackich z których pan Suski jest najbardziej predestynowany do tworzenia fantastycznych zagrożeń ze strony Ameryki i jednocześnie Putina. Cała ta sprawa, prowadzona nie tak jak w normalnym świecie się prowadzi i interesy biznesowe i dyplomację odpowiedzialnego państwa czyli za stołem rozmów, za kulisami, a nie w świetle reflektorów i za pomocą opinii publicznej, dowodzi nieczystych intencji i ugrania czegoś tam w oczach własnego elektoratu. Twardość negocjacji, walka o swoje interesy i ewentualne kompromisy nigdy nie są pokazywane oczom dziennikarzy czy obiektywom kamer. To jedna z podstawowych cech dyplomacji: brudnej kuchni dochodzenia do porozumień nie odgrywa się na oczach całego świata.

I jakie właściwie karty przetargowe ma Kaczyński w ręku? Trybunał Konstytucyjny pani Przyłębskiej? A może KRRiT które nie zgodzi się na przedłużenie koncesji? A może skarga do TSUE w Brukseli, że Amerykanie naszą Konstytucją manipulują? Możemy również zagrozić bojkotem handlowym, militarnym lub wzmocnieniem anty-amerykańskiej kampanii w mediach państwowych? Kupowaniem czołgów w Turcji, (drony przecież już tam kupiliśmy).  Może sojusznik zawstydzi się i pójdzie po rozum do głowy po infantylnych żartach Suskiego nie bolejącego nad niemożliwością odwiedzin swojej chrzestnej w Chicago? A może będziemy handlować naszymi ustawami o zwrocie , nie-zwrocie pożydowskiego mienia?
Czym można zaszachować sojusznika, aby ten przystał na nasze wymagania albo oczekiwania?

Jarosław Kaczyński doprowadził polityką swojego obozu do europejskiego osamotnienia, a w tej chwili zdecydował również na granie na konflikty z Amerykanami, jedynym i najpotężniejszym naszym sojusznikiem. Kilkanaście dni temu ogłaszał PUBLICZNIE kontrakt na dostarczenie amerykańskich czołgów polskiej armii. Kontrakt prawdopodobnie nie został jeszcze podpisany i do końca dogadany lecz wyrażono intencje tak jak to w biznesie jest powszechne. Ale czy na pewno prezes PiS-u i wicepremier może nas zapewnić, że Amerykanie nie zaczną wierzgać jeżeli przyjmie się do wiadomości jaką wagę przyjmują do słów czy to DEMOKRACJA czy to BIZNES? I nie jest wcale istotne czy strzegą tej demokracji równie dobrze u siebie czy tam gdzie się pojawiają, lecz ważne jest ich przekonanie. A sprawdza się ono na pewno w 100% w naszym kraju, gdzie amerykańskie wojska i ich wyposażenie zapewniają nam spokój duszy, którego NIKT NA CAŁYM ŚWIECIE nie może nam zapewnić tak jak oni.

Sprawa koncesji dla TVN24 jest igraniem z ogniem. Kaczyński chce zapewnić sobie propagandę we wszystkich mediach, również tych z amerykańskim kapitałem. Wie, że tylko tak może swoją władzę utrzymać, bo na pewno nie rozmową, przekonywaniem czy kończącym się już przekupywaniem Polaków. UE też zaczyna wierzgać, a przecież bez ich pieniędzy Polski czy Nowy Ład odpływa w wielki niebyt. Propaganda Jacka Kurskiego, przejęcie prasy ogólnopolskiej przez Obajtka a teraz TVN24 to według mniemania JK jedyne drogi do utrzymania kurczącej się powolutku waadzy. W jakich krajach, czy na świecie czy w Europie działania takie odnoszą sukces nie ma potrzeby pisać. To wszyscy wiemy. A jak się one kończą też wiemy. Z PRL-u.

Media mediami, ale Jarosław Kaczyński ze swoją partią Prawo i Sprawiedliwość zaczyna, a właściwie próbuje kontynuować walkę z naszym jedynym sojusznikiem. Jej rezultaty z ostatnich 4 lat nie napawają optymizmem. Czy od obecnej polepszą się nasze relacje z Amerykanami? Ponieważ Prezesowi wydaje się, że czołgi od nich kupił i ich przekupił?

To można Po Prostu nazwać: igranie naszym narodowym bezpieczeństwem.
W imię partyjnych interesów pozostania za wszelką cenę u władzy.



Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale