„Dlaczego to Kalikles ludzkie je mięso?” – pytają pustookie bachantki
– i sznurują organy dokładniej.
(bawiłem się w ten czas nerkami)
„Niesmacznym mi człowiek, córki Sokratesa i gwiazdy najpośledniejszej” – mówi mój Głos.
Obmyłem dłonie w Cieniu Melodii.
„Miłość Kaliklesa wznosi ku zbyt wysokim akordom. Ucztując ze mną...” – mówię –
(jest ciemniej)
„...przyprawia mnie o ból Źrenic. Ale przy tym ołtarzu znajduje szczęście”
Czyż Kalikles nie kocha was aż do niestrawności....?
Znajdź to Słowo w Mordoksięgu:



Komentarze
Pokaż komentarze