b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
6 obserwujących
397 notek
113k odsłon
125 odsłon

Gdy gaśnie wiatr nieodwracalnie

depositphotos
depositphotos
Wykop Skomentuj

Poezja Lecha Galickiego z antologii Pieśń naTchnienia i zaMyślenia, Polgres Multimedia, 2019

 Czyta: Maria Magdalena Wołoszczuk, aktorka z Teatru Empatia - DKiPZS                                                                                                                         

image

Gdy gaśnie wiatr nieodwracalnie

Ona
Dołeczki w policzkach
Śmieje się
Oczy zamglone
Usta tajemnie ułożone
Włosy niesforne
Choćby lekki podmuch
Jej sukienka jak żagiel
materia napina się i faluje

niezmiernie wzruszona lotnym żywiołem

Wiatr wieje
zaś wszystkie jej zmysły w urodzie własnej zamyślone
Odsłaniają ogorzałe wichrami sfery

Słyszę jej zwiewny głos
Może pójdę za tobą ukradkiem
Może nie i pozostanie nieskromne marzenie
Mówi
Mamy czas
który jak ułuda
śmiech i nuda
mija nas

Ona
Tak kołysze biodrami
Że zapiera dech porusza się tak

jak namiętność wilgotnieje jak łzami zroszona
wargami nabrzmiałymi szepce
Jak zefir, monsun, czy tsunami
I jak motyl zniewolony wabi rzęsami

Nagle odszedł dzień
I noc już nie dla niej

więc co pytam jak rozbitek porzucony
tylko cień
Wiatr zgasł
Jak się jej śmiać w ciemnej dolinie
Tam gdzie Ciszy smak
jest i nie minie
tak ostanie

Nieodwracalne

                                                                                                                 


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura