Lech-Blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
9 obserwujących
443 notki
145k odsłon
  447   0

Jerzy Antczak ,,Jak ja ich kochałem" - recenzja książki (Lech Galicki)

Jerzy Antczak  ,,Jak ja ich kochałem"- Wyd. Axis Mundi
Jerzy Antczak ,,Jak ja ich kochałem"- Wyd. Axis Mundi

   Książka „ Jak ja ich kochałem” Jerzego Antczaka, wybitnego polskiego reżysera telewizyjnego, teatralnego ( Teatr Telewizji) i filmowego, oddana w ręce czytelników przez Wydawnictwo Axis Mundi ( 2020), już przy pierwszym z nią spotkaniu, jeszcze przed zapoznaniem się z tekstem, robi zaiste swym nietuzinkowym wyglądem,  niezwykle pozytywne i  zachęcające do dotknięcia i przeglądnięcia choćby przed lekturą wielkiej ( 680  stron) i edytorsko dopieszczonej książki ( na karcie czołowej przepiękny kadr fotograficzny, przedstawiający Barbarę i Bogumiła Niechciców ze wspaniale zrealizowanej przez  autora ekranizacji „Nocy i Dni” Marii Dąbrowskiej stojących jak w oceanie życia, w bezkresnych łanach zboża. A to przecież ewidentny znak wyzwania podjętego przez Jerzego Antczaka w ,,Jak ja ich kochałem” zapisania, uwiecznienia, opisania istotnych zdarzeń z jego życia i  przedstawienia w sposób doprawdy niepowtarzalny wszystkich ważnych dla  niego osób, tak ,, jak je bardzo kochał”.

 Wspomnienia, wspomnienia, refleksje osobiste. Szczerość wyznań wręcz bezgraniczna. A to nie jest łatwe zadanie. Artysta poradził sobie z nim rewelacyjnie i oryginalnie ruszając w przeszłość w sposób graniczący z podróżą zaczarowanym wehikułem czasu ( niczym poetycką dorożką). Cóż za znakomity zasób pamięci  szczegółowej.  Ile pracy włożonej w przeglądanie zapisków, dokumentów, fotografii. Należy dodać, że zdjęć i innych materiałów faktograficznych jest w tej  książce ilość niezwykła, co pozwala głębiej i z większym zrozumieniem poetyki opisywanych czasów dotknąć ich realiów i poznać przedstawiane w opisie osoby.
   Jerzy Antczak, urodzony artysta, przyszedł na ten świat 25 grudnia 1929 roku na Wołyniu. I jak mistrz sam pisze: ( ….) Pewne jest, że niemal wszystko czym karmiłem moją sztukę przez lata ma swój początek na Wołyniu – we Włodzimierzu Wołyńskim, Wszystko to co robiłem ma swe zródło w natchnieniu. Potęga natchnienia ma wielką siłę. Jest według twórcy, kreatora nieprzeciętnej miary -sprawcza i wagę ma ogromną. Antczak jednoznacznie konstatuje: ( …) Sięgając  pamięcią wstecz, pierwsze doznania mogę zarejestrować od szóstego roku życia, a więc gdzieś tak od 1935 roku. Od tej daty po dzień dzisiejszy życie moje obfituje w wydarzenia, których logika oszałamia. Wszystko jest zagęszczone, ale najbardziej zdumiewa konsekwencja, z jaką wydarzenia te łączą się, tworząc w pełni ukształtowany monolit, czyli moją gotowość do otwierania i zamykania różnych etapów! Kiedy dzisiaj patrzę wstecz, doznaję wrażenia, że był to okres zaskakujących zwrotów.
  Stąd ta książka wspomnieniowa, dedykowana przez autora,, Jak ja ich kochałem”: ,, Najukochańszemu ze wszystkich, których kochałem – mojemu synowi  Mikołajowi”- dodam – niezwykła i różniąca się pod wieloma względami od innych dzieł pamiętnikarskich, diarystycznych, czy rozmaitych  utworów literatury pamiętnikarskiej, stworzona na dziewięćdziesiąte urodziny Artysty, przesiąknięta jego prywatnością i portretami tych, którzy w podroży, na rozmaitych etapach wędrowania  ziemskiego mu towarzyszyli- tworzy Wielki Zapis wszystkiego co ważne dla Jerzego Antczaka, mistrza reżyserii życiorysów zapisanych w scenariuszach  znaczących obrazów teatru, filmu( tu na pierwszym planie ,, Noce i Dnie”), ale także przebogata i wprowadzająca w wielką zadumę niejednego egzystencjalistę, któremu nie śnił się zawarty w tej książce styl rozważań. Zauważmy częste operowanie  techniką wynikającą z natury rozważań i wspomnień narrator główny tworzy swą opowieścią ramę fabularną. W jej obrębie pojawiają się postacie będące narratorami innych fabuł, z których również wyłaniają się kolejne opowieści następnych uczestników zdarzeń. Mistrz Antczak przyjął, że tworząc „ Jak ja ich kochałem” musi przestrzegać następujących założeń:
- przywołam ludzi w wiarygodnym kształcie, aby – nie byłbym tym kim jestem- tu gdzie jestem.
- wydarzenia – najważniejsze ogniwa w mojej karierze
- jakie przeżycia odłożyły się w mojej emocjonalnej pamięci – stając się karmą dla moich artystycznych dokonań.

  Książka Jerzego Antczaka,,Jak ja ich kochałem”, to wielkie wydarzenie na rynku księgarskim, ale także w sferze teatralnej, filmowej. To prawdziwie wyjątkowy scenariusz dzieła na scenę lub plan filmowy. Kto pragnie przeżyć wspaniałą opowieść o nietuzinkowym życiu, zdarzeniach, które poruszają prawdą zapisu trwania, tworzenia i  przetrwania etc. - polecam tę książkę. Na dnie i noce.



image

Jerzy Antczak
,, Jak ja ich kochałem”
Wydawnictwo Axis Mundi, 2020








( recenzja Lech Galicki)


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura