Felieton z 9 października 2023 roku
Ogłoszenie przez premiera RP zamiaru organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce spowodowało szybsze bicie serca kibiców wszelkich dyscyplin sportu. Pojawiły się nieśmiałe obawy, czy to nie jest aby kolejny kawałek kiełbasy wyborczej. Ale cisza po stronie opozycyjnej skłania do przypuszczeń, że być może w tej sprawie można liczyć na jakiś powyborczy konsensus. Na stadionach i boiskach, halach, kortach i lodowiskach kibice zapominają o ideologii, manifestują jedynie przywiązanie do swojej drużyny klubowej czy reprezentacyjnej.
Osobiście wspominam o inicjatywie premiera z organizacyjnych a nie politycznych względów.
Po pierwsze - z dumą odwracam publikację Stowarzyszenia Senat Obywateli Szczecina "Ludzie i Wydarzenia" z 2022 r. na stronie 23, rozdział zatytułowany "Przyszłość", gdzie w punkcie 5 czytam: "Kontynuowanie starań o podjęcie przez władze naszego miasta, województwa i państwa powołania dodatkowych igrzysk - Olimpiady Senioralnej...". Jeżeli tak jest zapisana nasza autorska propozycja, to znaczy, że myśl o niej pojawiła się dużo wcześniej aniżeli w rządzie. Świadom wielkiej prozdrowotnej roli ruchu przeprowadziłem osobiście kilka rozmów balotażowych z dyrektorami szczecińskich szkół sportowych i z niektórymi działaczami sportowymi /prof. E. Szmatłoch/, olimpijczykami /P.Dobek/, medalistami mistrzostw świata weteranów/M. Apostoł/. Wszystkie one kończyły się aprobatą naszego pomysłu i zachętą do nieustawania w staraniach.
Dzisiaj wykorzystuję lakoniczny komunikat premiera by podkreślić, jak wcześnie i jak bardzo trafnie kreśliliśmy plany obywatelskie w lokalnym, szczecińskim stowarzyszeniu i jak się okazały one bliskie myśleniu państwowemu. Nasz pomysł był i pozostaje nadal innym od zapowiedzianego przez premiera. Po pierwsze - jest na wskroś nowym a nie kopią obowiązującego modelu igrzysk, zaś jego innowacyjność polega na tym, by w pierwszej kolejności wyrabiać i upowszechniać możliwie w całym społeczeństwie nawyk systematycznej aktywności, współzawodnictwa i praktycznej pasji sportowej. Po drugie - jest adresowany bardziej do dojrzałej części sportowego społeczeństwa aniżeli wąskiej elity osób młodych uprawiających sport zawodowo. Po trzecie - jest inspirowany troską o istotną, systemową poprawę zdrowia obecnych i przyszłych pokoleń Polaków. Dlatego śledząc z życzliwością dalszy los propozycji igrzysk zaanonsowanych przez premiera nie powinniśmy rezygnować z promowania własnej wersji olimpiady, tym bardziej, że słowa premiera torują niejako drogę naszemu pomysłowi, mogą ułatwiać jego odbiór przez najważniejszych decydentów. Szkoda, że inicjatywa stowarzyszenia nie spotkała się dotąd z dostatecznym zainteresowaniem władz miasta podczas jej wstępnej prezentacji w Urzędzie Miasta. Przecież prezydent Szczecina Piotr Krzystek miałby szansę stać się oficjalnym promotorem projektu nowej światowej imprezy sportowej a zarazem sprawcą historycznej promocji miasta, regionu i całego kraju w świecie.
Po drugie - dobiegająca końca kampania wyborcza unaoczniła ważki i palący problem wspólnoty, języka i prawdy. Również na tym polu nasze stowarzyszenie wyprzedziło mentalnie świat krajowych polityków, dziennikarzy i części ludzi nauki. Dowodem - dwa apele do najwyższych władz państwowych o pilne przeciwdziałanie niszczeniu języka debaty publicznej oraz zapobieganie jej negatywnym skutkom. Z dumą godzi się przypomnieć pierwszy z nich - "Apel Obywatelski" z dnia 28.07.2014r., skierowany na ręce Marszałka Senatu RP B. Borusewicza. Z braku reakcji adresata powstał kolejny, skierowany w dniu 26.04.2016r do wszystkich posłów RP. Oba teksty zawierały słowa protestu stowarzyszenia S.O.S przeciwko szerzeniu się chamstwa, kłamstwa i wulgarnych słów w wypowiedziach dla mediów i w debacie publicznej, wołanie o publiczne stanowisko autentycznych autorytetów a także postulat pilnej nowelizacji ustawy o języku polskim.
Swoją odważną postawą zaprzeczyliśmy porzekadłu o Polaku mądrym po szkodzie. Uczyniliśmy to świadomi bogactwa własnych twórców. Osobowych przykładów najwyższej staranności i troski o język ojczysty dostarcza bowiem zarówno wieloletnia postawa, jak i twórczość naszych Szanownych Koleżanek i Kolegów: poezja i proza Aleksandry Petrusewicz, Lecha Galickiego, profesorów - Pawła Pieńkowskiego, Jacka Rudnickiego, Elżbiety Ronin - Walknowskiej, Ewy Jackowskiej, Artura Mierzeckiego, czy profesjonalna prof. Katarzyny Krasoń i Teresy Jasiunas.Także publikacje bliskich nam osób: prof. Józefa Hałasy, dr. Mieczysława Chruściela i dr Iwony Charkiewicz. Wymownego świadectwa umiejętności właściwego posługiwania się językiem ojczystym dostarcza twórczość marynistyczna i tytuł "Mistrza Mowy Polskiej" marszałka S.O.S -Józefa Gawłowicza.
Wypada tylko życzyć, by awizowana pokusa organizacji olimpiady w Polsce rzeczywiście powiodła się oraz by prawda, kultura osobista i poszanowanie ojczyzny, artykułowane słowem i gestem, dominowały w naszych codziennych zachowaniach, rozmowach prywatnych i tych w przestrzeni publicznej. Na nic bowiem zdadzą się kosztowne zakupy niezbędnych najnowocześniejszych militariów, jeśli zabraknie w godzinie próby jedności, ambicji, profesjonalizmu, serca miłującego ojczyznę oraz patriotycznego ducha i wzajemnego wspierania się polskich mundurowych i wszystkich cywilnych obywateli - od rodziców, nauczycieli i księży poczynając a na żołnierzach, artystach, naukowcach, dziennikarzach, politykach i samorządowcach i sportowcach kończąc. Dobrym przykładem tak rozumianej postawy obywatelskiej są polscy siatkarze. Walczą piłką taką samą jak wszyscy inni ale tylko oni, odpowiednio przygotowani fizycznie, mentalnie i strategicznie przez sztab inteligentnego trenera oraz codzienny trening, a także żarliwie wspomagani przez kibiców wiedzą kiedy, gdzie i jak uderzyć, aby wygrywać mecz z każdym przeciwnikiem.
pozdrawiam
Wojciech Żebrowski

Dr n. med. Wojciech Żebrowski
Uznany lekarz - ortopeda, chirurg.
Absolwent szczecińskiej Pomorskiej Akademii Medycznej. Uczeń prof.Tomasza Żuka - twórcy szczecińskiej szkoły ortopedycznej. Wiedzę i doświadczenie zawodowe uzupełniał w wiodących klinikach uniwersyteckich Bolonii, Padwy, Florencji i Bresci /stypendysta rządu włoskiego/.
Motto: ”Urbem, urbem, mi Rufe,cole et in ista luce vive! ".
Założyciel i aktywny członek Stowarzyszenia "Senat Obywateli Szczecina" - skrót:/S.O.S/ .
https://senatobywateli.szczecin.pl/
Od lat Autor, to spiritus movens działań w sferze upowszechniania wysokiej kultury, historii Polski i wszystkiego co służy dobru oraz podwyższeniu intelektualnej jakości egzystencji, w polskich dniach powszednich i świętach narodowych, przede wszystkim społeczności Szczecina.
******
Moje konto w Salonie24 z wielką radością udostępniam Osobom nietuzinkowym, które mają do przekazania w przestrzeni medialnej informacje o sprawach istotnych.
(lg)

Swoją odważną postawą zaprzeczyliśmy porzekadłu o Polaku mądrym po szkodzie. Uczyniliśmy to świadomi bogactwa własnych twórców. Osobowych przykładów najwyższej staranności i troski o język ojczysty dostarcza bowiem zarówno wieloletnia postawa, jak i twórczość naszych Szanownych Koleżanek i Kolegów: poezja i proza Aleksandry Petrusewicz, Lecha Galickiego, profesorów - Pawła Pieńkowskiego, Jacka Rudnickiego, Elżbiety Ronin - Walknowskiej, Ewy Jackowskiej, Artura Mierzeckiego, czy profesjonalna prof. Katarzyny Krasoń i Teresy Jasiunas.Także publikacje bliskich nam osób: prof. Józefa Hałasy, dr. Mieczysława Chruściela i dr Iwony Charkiewicz. Wymownego świadectwa umiejętności właściwego posługiwania się językiem ojczystym dostarcza twórczość marynistyczna i tytuł "Mistrza Mowy Polskiej" marszałka S.O.S -Józefa Gawłowicza.
Wypada tylko życzyć, by awizowana pokusa organizacji olimpiady w Polsce rzeczywiście powiodła się oraz by prawda, kultura osobista i poszanowanie ojczyzny, artykułowane słowem i gestem, dominowały w naszych codziennych zachowaniach, rozmowach prywatnych i tych w przestrzeni publicznej. Na nic bowiem zdadzą się kosztowne zakupy niezbędnych najnowocześniejszych militariów, jeśli zabraknie w godzinie próby jedności, ambicji, profesjonalizmu, serca miłującego ojczyznę oraz patriotycznego ducha i wzajemnego wspierania się polskich mundurowych i wszystkich cywilnych obywateli - od rodziców, nauczycieli i księży poczynając a na żołnierzach, artystach, naukowcach, dziennikarzach, politykach i samorządowcach i sportowcach kończąc. Dobrym przykładem tak rozumianej postawy obywatelskiej są polscy siatkarze. Walczą piłką taką samą jak wszyscy inni ale tylko oni, odpowiednio przygotowani fizycznie, mentalnie i strategicznie przez sztab inteligentnego trenera oraz codzienny trening, a także żarliwie wspomagani przez kibiców wiedzą kiedy, gdzie i jak uderzyć, aby wygrywać mecz z każdym przeciwnikiem.


Komentarze
Pokaż komentarze