Kurtyna
Na początku zdarzyło się tak, jak sugerował Alfred Hitchcock. - Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć - mawiał niekwestionowany mistrz dreszczowców. Lider suspensu tak mówił o dziełach X muzy: "film jest zły wtedy, jeśli ktokolwiek z publiczności chociaż na chwilę może odwrócić oczy od ekranu", oraz: "film to życie, z którego wymazano plamy nudy". Ja, kinoman od lat dziecięcych, przyjąłem bez zastrzeżeń, a nawet z podziwem zasadę geniusza. Poza tym - uważałem, że skoro aktorzy są wykonawcami pomysłów scenarzysty i reżysera nadzwyczajny efekt zaś kolejne obrazy podobają się bardzo widzom, są nagradzane, dopieszczane w recenzjach - wszystko jest w porządku, kino ma swoje prawa, często dziwne, ale wynikające z profesjonalizmu.
Aktorzy, w wielu przypadkach posiadający wspaniały warsztat kreacyjny, obrastali niestety poza planem filmowym w niebotyczną tkankę gwiazdorską, przyjmowali pozę mentorów, tworzyli kastę osób wyjątkowych - jedynych w swoim rodzaju. I oto pierwsze trzęsienie ziemi przyszło, gdy czekając na atak covidu tak zachowali się i mówili:

Film jednak nie zniknął i w sobotę był szeroko udostępniany .
Oto on:
"Drogie dziecko, pamiętaj, twoje zadanie jest im przypier....ć. Jesteś młody, na razie nie rozumiesz, co do ciebie mówię, ale już szybko zrozumiesz, jak będziesz miał kilkanaście lat albo nawet wcześniej. Już zrozumiesz, komu trzeba przypier....ć i nie zważać na nic. Tym wszystkim Trumpom, Kaczyńskim, Orbanom pier....nym trzeba przypier....ć. Żadnych dialogów chrześcijańskich, żadnego tam, wiesz, rozumienia, debaty, porozumienia. Nie, k…a. Faszystom trzeba przypier....ć, a nie dyskutować. Bo oni będą używali ten dialog, żeby ciebie zrobić w d..ę po prostu [...]" - mówił Andrzej Seweryn.
A. Seweryn https://www.facebook.com/watch/?v=216648657361085
Teksty te są dla mnie tak poważną katastrofą, że już nie chcę oglądać spektakli z aktorami, a jest ich wielu którzy je wywołują.
Byli moimi idolami. Na scenie teatralnej, czy przed kamerą.
Teraz po prostu odrzucam ich. Są zbyt dobrymi fachowcami. Nie odróżniam ich kłamstw od prawdy, jeżeli ją mówią.
Komedianci, artyści, turpiści.

(lg)
https://www.salon24.pl/u/lech-galicki/883237,dom-komediantow



Komentarze
Pokaż komentarze