
Aforyzm mówi, że bardzo mało ludzi przewidziało w XIX wieku, że po nim nastąpi wiek XX. Przysłowie przypomina: "Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i patrz końca". Cały świat to sami aktorzy, cały świat gra komedię - tak napisano na figurze wyobrażającej glob ziemski, będącej emblematem elżbietańskiego teatru "The Globe", co znaczy po angielsku: "Kula Ziemska". Tam odbyły się premiery Makbeta, Króla Leara, Otella... Świat - to aktorzy. Także, a może przede wszystkim, kandydaci na stolce władców. Szczególnie opanowani wraz ze swymi sztabami wyborczymi - otrzymają stanowiska i pieniądze - chciejstwem panowania nad innymi ludźmi. Zwykle jak zapewniają: w imię miłości do nich. Świat gra komedię. Dziwny jest ten świat. Od końca kadencji jednych władców do jej początku drugich. A potem od początku - koniec. Snów o wieczności. Bo wielkość oddana zostanie niewielu. Tylko dla wybranych krypta na Wawelu. A podejrzliwość, zazdrość, pazerność, prowokacyjna złośliwość - przydana jest organicznie naznaczonym - potykającym się o w/w stolec - z charakteru i ze szpetności lub swoistej urody ducha - wilkołaka. "Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś, takie są świata koleje" - to cytat z Hamleta Williama Szekspira. Skoro o pretendentach do roli władców mowa.Koniec i początek. Dekadenckie nastroje i poglądy wynikały zawsze z przeświadczenia o upadku - w końcu kogoś /czegoś.
Pustka w pełni
Dekadentyzm to kierunek w sztuce schyłku XIX wieku, którego podstawę stanowiło przekonanie, że wraz z jego końcem nastąpi upadek i kres cywilizacji europejskiej. Nie nastąpił. Chociaż już niebawem z grania przez aktorów - władców świata "komedii ludzkiej" wybuchła I wojna światowa i zaraz potem - II światowa wojna. Obozy koncentracyjne, łapanki, łagry, ludobójstwo katyńskie - czy to przejaw kultury europejskiej? A może azjatyckiej? A może kultury nieludzkiej? Cywilizacji śmierci. Stalin, Hitler i inni im podobni tyrani XX wieku. A potem ich naśladowcy i obrońcy... już od początku dwudziestego pierwszego stulecia aktywni, przygotowani, bezwzględni.
Totalitaryzm, jak rzekł historyk Stephen Spender, zmuszał narody do maszerowania czwórkami. Przypomina to defiladę zwycięstwa. Może inny dla niepoznaki szyk.
Pierwszą ofiarą wojny jest Prawda. Na przełomie XIX i XX wieku niemiecki filozof Friedrich Nietzsche ogłosił śmierć Boga i nastanie "bezbożnych czasów”. Koniec i początek. Mylił się, choć cyniczni ludzie czynili rzeczy straszne.
Głoszono także hasła równości, zwiastując, że religia to opium, czy też dom z prefabrykatów, przeznaczony dla prostaczków.
Koniec i początek. Do teraz. I jutro pewnie też. Znamię końca cywilizacji elit i początku cywilizacji barbarzyństwa: "Karłom trzeba się kłaniać, zaś analfabeci dyktują swe prawa".
Jak napisał Tawney: "Pewniki jednego stulecia są problemami następnego".
Człowiek rozsądny przystosuje się do świata; nierozsądny z uporem próbuje przystosować świat do siebie. Dlatego wszelki postęp uzależniony jest od człowieka nierozsądnego. "A to wielki nietakt" - pisał George Bernard Shaw w komedii ,Człowiek i nadczłowiek".
Niektórzy ludzie wbili sobie do głowy, że gdy przyszło im pełnić ważne funkcje publiczne, nie muszą już przestrzegać zasad dobrego wychowania, gdyż znajdują się (oni) ponad nimi.
I wykrzykują proroczo: - Kto nie będzie z nami, wyginie jak dinozaury! A przecież nikt nie zna swego dnia i godziny. Dobitnie nauczyła nas tego polska katastrofa / zamach z 10 kwietnia 2010 roku.
"Czy to jest postęp, jeżeli ludożerca używa noża i widelca?" - pytał Stanisław Jerzy Lec w Myślach Nieuczesanych.
Koniec i początek. Początek i koniec. Początek końca. Koniec początku. A pomiędzy tyle możliwości - choć nikt nie zna swego dnia i godziny - aby zrobić coś sensownego i szlachetnego. Po prostu. Nawet jeżeli ma to być zwykły kaprys na koniec ku pamięci lub dobry początek.
"Warto " - jak mówił pewien starożytny filozof.
Pustka (feat. Sokół, Kacperczyk, Żabson)
Autor tekstu: Hotel Maffija
Data dodania: 2023-06-06
Tekst dodał: Rappppp




Komentarze
Pokaż komentarze