b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
5 obserwujących
330 notek
91k odsłon
222 odsłony

Godzina opadłego liścia / interpretacja - Maria Magdalena Wołoszczuk ( Teatr Empatia)

Google.pl Opadłe liście
Google.pl Opadłe liście
Wykop Skomentuj

Lech Galicki

Godzina opadłego liścia


Ja
liść żółty
opadłem na ziemię tak niespodziewanie
gdy wiatr uderzył niepostrzeżenie
proszę drzewo o godzinę rozmowy
choćby o minutę na słów kilka
o jedną chwilę
zapomniałem powiedzieć dziękuję
zapomniałem powiedzieć przepraszam
a tyle czasu miałem
ja
liść żółty
opadłem na ziemię tak nagle
bez słowa
gdy nadszedł mój dzień
gdy przyszła moja godzina
minuta
chwila
nie zdążyłem
i leżę w błotnistej ziemi
liść opadły
ja

                     image

Maria Magdalena Wołoszczuk ( Teatr Empatia) interpretuje wiersz * Godzina opadłego liścia * z antologii Lecha Galickiego *Pieśń Strzelista naTchnienia i zaMyślenia *, Polgres Multimedia, 2019/Tom na setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodleglości/  Publikacja dofinansowana ze środków miasta Szczecin w ramach realizacji zadania publicznego pn. ,, Mecenat kulturalny Miasta Szczecin,,. Fragment wypowiedzi  udzielonej przez autora dziennikowi Kurier Szczeciński - 18.07.2019- (...): ,,Ten tom fetujący setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości    zawiera utwory  tematycznie i refleksyjnie związane ze Szczecinem ( tu szczególnie: Jasne Błonia),  moim miastem rodzinnym. Ukazuje ważne zdarzenia z historii Polski, sprawy wiążące się z wolnością człowieka i narodu, losem ludzi, jest pochwałą uczuć wyższych, wiary w Absolut Boga. W książce  dominują utwory religijne, patriotyczne, osobiste; poetyckie i prozatorskie, które stanowią  wybór krótkich form moich wypowiedzi , które wcześniej ukazywały się w oddzielnych tomikach lub w Internecie. Są też utwory nowe, niepublikowane. Gdy czytelnik zechce przyjrzeć się pomieszczonym przeze mnie w antologii tekstom prozatorskim i poetyckim, skonstatuje, iż jest to swoisty pamiętnik, a może nawet, odrzucając zbędne dostojeństwo i napuszenie, rodzaj testamentu człowieka urodzonego w grodzie Gryfa w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wybierając do antologii teksty pisane przeze mnie  przed laty, czy też opisując teraz w nowych utworach rozmaite zdarzenia, lub  dzieląc się refleksjami o rozmaitych sprawach: ważnych, ważniejszych i najważniejszych, przyjąłem, że nadrzędną rolę musi odgrywać w nich szczerość, nawet do bólu. I prawda. Często kosztem uchylenia mojej prywatności, którą bardzo sobie cenię, realizowałem ten zamysł. Mam nadzieję, że jest to czytelne i ważne.(...).,,.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura