
Lech Galicki
Ujrzałem – rekapitulacja forte
Siły mnie porwały, cóż za wielkie siły,
które gdym ich doznał,
pod niebo mnie wzbiły.
Czuję wyzwolenie,
i strach przed nieznanym,
bo życie jest skarbem,
mówią, że raz danym.
Myśli rozedrgane, zamarły podniety,
nawet gdy w przestrzeni,
powiewne kobiety.
A cóż się zdarzyło,
jakież w cudzie znaki,
doznałem olśnienia,
i zadziwień smaki.
Ujrzałem kołyskę w której się ostało,
snem życia zmordowane,
wiekiem syte ciało.
Kto zapłacze nad nim i nad przemijaniem,
odda wspomnień uśmiech,
pogodzi z rozstaniem.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
ono z ziemią w parze,
ona w wieczność ruszy.
Ujrzałem skłębione chmury co rozwiane,
i spokojną przeszłość co się nie odstanie.
W kołysce zorane ciało ukochane,
które ojca miało i najdroższą mamę.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
ono z ziemią w parze,
dusza w wieczność ruszy.
Ujrzałem samotność dziecka tego świata,
które gdy umiera, Anioł Stróż odlata.
Światłość opromieni duszę zasępioną,
w glinny piach obróci się namiętne łono.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
ono z ziemią w parze,
ona w wieczność ruszy.
Ujrzałem w kołysce niemowlęcia dolę,
które rusza w drogę,
w czasu szmat niewolę.
Zaś gdy wiek ułudą ziemski los oddali,
nie sposób zapłakać żeśmy go przespali.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
ciało z ziemią w parze,
dusza w wieczność ruszy.
Ujrzałem, mój Panie, otchłań przeznaczenia,
w kołysce, która w mary tak szybko się zmienia.
Ty znasz co stworzyłeś Adama i Ewę,
to wszystko co dusza,
wiedzieć chce a nie wie.
I dopiero, ujrzałem, w rozłączenia chwili,
Kto nie wierzy niech wierzy
sens wszystkiego rozbłyska,
dusza żegna się z ciałem,
zaś w tle w Żłóbku kołyska.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
ciało z ziemią w parze,
dusza w wieczność ruszy.
Siły mnie porwały, cóż za wielkie siły,
które gdym ich doznał,
pod niebo mnie wzbiły.
Czuję wyzwolenie,
i strach przed nieznanym,
bo życie jest skarbem,
mówią, że raz danym.
Myśli rozedrgane, zamarły podniety,
nawet gdy w przestrzeni,
powiewne kobiety.
A cóż się zdarzyło,
jakież w cudzie znaki,
doznałem olśnienia,
i zadziwień smaki.
Luli, luli ciału,
luli, luli duszy,
Rozwinięcie w poezji przeżycia iluminacyjnego twórcy – 13 lipca 2017 roku.

Maria Magdalena Wołoszczuk ( Teatr Empatia) interpretuje wiersz * Ujrzałem - rekapitulacja forte * z antologii Lecha Galickiego Pieśń Strzelista naTchnienia i zaMyślenia*, Polgres Multimedia, 2019/Tom na setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości/ Publikacja dofinansowana ze środków miasta Szczecin w ramach realizacji zadania publicznego pn. ,, Mecenat kulturalny Miasta Szczecin,,.
Fragment wypowiedzi udzielonej przez autora dziennikowi Kurier Szczeciński ( 18.07.2019) (...) ,,Ten tom fetujący setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości zawiera utwory tematycznie i refleksyjnie związane ze Szczecinem ( tu szczególnie: Jasne Błonia), moim miastem rodzinnym. Ukazuje ważne zdarzenia z historii Polski, sprawy wiążące się z wolnością człowieka i narodu, losem ludzi, jest pochwałą uczuć wyższych, wiary w Absolut Boga. W książce dominują utwory religijne, patriotyczne, osobiste; poetyckie i prozatorskie, które stanowią wybór krótkich form moich wypowiedzi , które wcześniej ukazywały się w oddzielnych tomikach lub w Internecie. Są też utwory nowe, niepublikowane. Gdy czytelnik zechce przyjrzeć się pomieszczonym przeze mnie w antologii tekstom prozatorskim i poetyckim, skonstatuje, iż jest to swoisty pamiętnik, a może nawet, odrzucając zbędne dostojeństwo i napuszenie, rodzaj testamentu człowieka urodzonego w grodzie Gryfa w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wybierając do antologii teksty pisane przeze mnie przed laty, czy też opisując teraz w nowych utworach rozmaite zdarzenia, lub dzieląc się refleksjami o rozmaitych sprawach: ważnych, ważniejszych i najważniejszych, przyjąłem, że nadrzędną rolę musi odgrywać w nich szczerość, nawet do bólu. I prawda. Często kosztem uchylenia mojej prywatności, którą bardzo sobie cenię, realizowałem ten zamysł. Mam nadzieję, że jest to czytelne i ważne.(...).





Komentarze
Pokaż komentarze