25 obserwujących
153 notki
242k odsłony
1799 odsłon

Ab ovo: cytryna

Wykop Skomentuj51

   Horacy chwalił Homera, że nie zaczął Iliady "ab ovo", czyli od jaja Ledy (tej z łąbędziem), z którego to jaja wykluła się piękna Helena. Do dziś, "ab ovo" oznacza na ogół: od nudnego początku... Jednak kiedyś w końcu wypada wspomnieć i o początkach. Tak więc - oto cytryna, Citrus limon.

Cytryna

   Cytryna jest drzewem nie tylko wiecznie zielonym, ale i cały rok owocującym. Okres najbogatszego owocowania niektórych cytryn, na przykład sycylijskich, przypada na zimę. Limoni invernali (cytryny zimowe) zbiera się od grudnia do marca. Ten sam sad da jeszcze 4 razy w ciągu roku niezły zbiór cytryn, choć plony są o wiele niższe od zimowych. Cytryny pochodzą z Chin, a może z Indii, choć nigdzie nie rosną w stanie dzikim. Przypuszcza się, że powstały dzięki hodowli (krzyżowaniu) w Chinach w VIII w. p.n.e., a do Afryki były sprowadzone przez Arabów i stąd podczas wypraw krzyżowych dostały się do Europy. Cytryny znano w starożytnej Grecji i Rzymie. W ogrodach mitologicznych Hesperyd, córek Atlasa, strzegących na zachodnich krańcach świata jabłoni, które Gaja ofiarowała Herze, były również i "złote owoce". Niektórzy twierdzą, że to nie chodziło o złote jabłka, ale właśnie o "złote cytryny", których zdobycie było jedną z prac Heraklesa. Te owoce od lat były uważane za symbol radości, życia i zdrowia. 

   W XVII wieku we Francji zaczęto sprzedawać lemoniadę, a na przełomie XVII i XVIII wieku uprawę cytryn zapoczątkowano w krajach o klimacie tropikalnym oraz subtropikalnych. Cytryna zrobiła karierę po roku 1720, kiedy stwierdzono skuteczność spożywania jej owoców w leczeniu szkorbutu – choroby groźnej zwłaszcza dla marynarzy odbywających długie rejsy. W roku 1795 we flocie angielskiej wprowadzono dla każdego marynarza obowiązkową, 30 g, dzienną dawkę soku z cytryny, co rozwiązało problem szkorbutu wśród marynarzy. Jednak poza tym, jeszcze sto lat temu bardzo niewielu ludzi w Europie, poza Włochami i Hiszpanami, znało smak owoców cytrusowych. Wszędzie królowały jabłka. Na przykład w 1925 roku w Stanach Zjednoczonych wyprodukowano 3,31 mln ton jabłek, a tylko 1,75 mln ton owoców cytrusowych (łącznie cytryn, pomarańcz, grejpfrutów i mandarynek). Ale już w 30 lat później, bo w 1955 r. produkcja jabłek spadła do 2,31 mln ton, a produkcja owoców cytrusowych wzrosła do 7,35 mln ton. Podobnie szybko rozwijała się produkcja cytrusów w innych stronach świata. Obecnie na całym świecie produkuje się ok. 69,6 mln ton jabłek i ponad 110 mln ton owoców cytrusowych, w tym ponad 13 mln ton samych cytryn. 

Cytryny

   Skąd ten "run" na cytrusy? Najkrócej mówiąc - decydującą rolę odegrał tutaj transport i handel. Owoce cytrusowe mają skórkę o wiele grubszą niż owoce klimatu umiarkowanego. Z taką skórką mogą wędrować po świecie. Można owoce przechowywać, można je dostarczać do każdego niemal zakątka na kuli ziemskiej przez okrągły rok. Przy tym drzewa cytrusowe cały rok owocują i cały rok można zbierać owoce, a jabłka, gruszki czy śliwki zbiera się raz w roku, jednocześnie, gdy są już dojrzałe. Dojrzałe pomarańcze mogą bardzo długo pozostawać na drzewie, zanim na ich zbiór zdecyduje się właściciel. Cytryny na ogół zbiera się raz w miesiącu. Dojrzała cytryna powinna mieć około 5,8 cm średnicy. Naturalnie, wielkości te są różne, zależnie od odmiany. Największą cytrynę zwyczajną, która ważyła 5,26 kg, wyhodowano w 2003 roku w Izraelu. Na ogół dojrzałe cytryny są w kolorze od ciemnozielonego do żółtozielonego. O dojrzałości cytryn decyduje jednak ich wielkość, a nie ich kolor. Dojrzała cytryna powinna mieć około 5,8 cm średnicy. Naturalnie, wielkości te są różne, zależnie od odmiany. Rekordowo dużą cytrynę zwyczajną, która ważyła 5,26 kg, wyhodowano w 2003 roku w Izraelu. 

   Przed użyciem trzeba koniecznie owoce cytrusowe, nawet te najczystsze, starannie umyć. Nie zaszkodzi nawet wyszorować szczoteczką pod bieżącą wodą i sparzyć wrzątkiem. Dlaczego? Dlatego, że te drzewa i owoce są spryskiwane różnymi pestycydami, czyli środkami ochrony roślin. Pestycydy osiadają na skórce, a niektóre nawet w nią wsiąkają. Człowiek, ma zdolność do gromadzenia w organizmie spożytych pestycydów. Gdy ich koncentracja w stosunku do masy ciała przekroczy dozwoloną granicę, mogą wystąpić objawy zatrucia. Rolników, sadowników i warzywników obowiązuje okres karencji, czyli czas, który musi upłynąć od chwili zabiegu (np. oprysku) do momentu zbioru. W okresie karencji deszcze i wiatry usuną pestycydy lub one same ulegną rozkładowi. Do skrzynki, w której są cytrusy, dorzuca się często bibułki nasączone dwufenylem, to jest środkiem nie dopuszczającym do pleśnienia i psucia się owoców. Dwufenyl ma lekki, nieprzyjemny zapach, który może wnikać w skórkę owoców. Jednak po usunięciu bibułki łatwo i szybko się ulatnia. Dwufenyl ulatnia się również bez śladu podczas gotowania i smażenia owoców czy ich skórek. Powstaje również coraz więcej sklepów, które reklamują się tym, że produktu u nich sprzedawane wyrosły bez żadnej "chemii". Sklepy te mają ogromne powodzenie, choć towary są tu droższe. 

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale