5 obserwujących
69 notek
69k odsłon
573 odsłony

Funkcjonowanie duszpasterstw więziennych wyrazem równouprawnienia kościołów i zw

Wykop Skomentuj

 

 

 

Funkcjonowanie duszpasterstw więziennych wyrazem równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych w Polsce

 

I

           

            Zasada równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych wobec państwa jest jedną z najistotniejszych w systemie współczesnego polskiego prawa wyznaniowego. Zawarta w art. 25 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.[1] głosi, iż: „Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione”. Stanowi ona podstawowy element demokratycznego państwa świeckiego[2] i wyklucza nadanie temu państwo charakteru wyznaniowego, albowiem uniemożliwia jakiejkolwiek wspólnocie religijnej z formalnoprawnego punktu widzenia uzyskanie statusu wyznania uprzywilejowanego – państwowego czy też narodowego lub dominującego[3]. Jak wskazuje Mirosław Sitarz, zasadę równouprawnienia odczytać można „z zasad relacji Kościół – państwo, w szczególności określonych przez Sobór Watykański II”[4]. Jej ujęcie w aktualnej polskiej ustawie zasadniczej „znajduje swe najgłębsze uzasadnienie w uznanej przez ustrojodawcę przyrodzonej godności człowieka (art. 30)”[5]. Dlatego też w ustawie z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania[6] „równouprawnienie wszystkich związków wyznaniowych, bez względu na formę regulacji ich sytuacji prawnej, potraktowane jest jako jedna z gwarancji wolności sumienia i wyznania (art. 9 ust. 2. )”[7].           

            W doktrynie prawa konstytucyjnego i wyznaniowego znajdują odzwierciedlenie różne interpretacje omawianej zasady[8]. Jan Boć twierdzi oto, że „zasada równouprawnienia sformułowana dla kościołów i innych związków wyznaniowych oznacza, że każdemu z wyżej wymienionych podmiotów z powodu takiej samej sytuacji faktycznej i prawnej zostaną przydane takie same obowiązki lub takie same uprawnienia”[9]. Piotr Winczorek mówi z kolei, że „z zasady równouprawnienia wynika, że żaden z kościołów i innych związków wyznaniowych nie może być prawnie uprzywilejowany, natomiast prawa i obowiązki dotyczące jednego z nich, mogą dotyczyć każdego z pozostałych”[10]. Józef Krukowski domaga się natomiast, aby przy egzegezie zasady równouprawnienia uwzględnione zostało kryterium „równouprawnienia różnych podmiotów należących do tego samego zbioru”. Wskazuje na konieczność odrzucenia postulatów „zwolenników prymitywnego egalitaryzmu, utożsamiających równouprawnienie z identycznością”, która miałaby miejsce w sytuacji, gdyby „słabsi” (czyli np. najmniej liczny związek wyznaniowy), odwołując się do zasady równouprawnienia, starali się „ściągnąć silniejszych do swego poziomu”[11]. Poprawne zatem wg Krukowskiego i grupy autorów związanych z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim Jana Pawła II oraz z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego byłoby – jak pisze Paweł Borecki - „wzięcie pod uwagę takich cech, które są wspólne dla wszystkich związków wyznaniowych, a jednocześnie uwzględnienie występujących między nimi różnic[12]”. I dalej: „w myśl tej koncepcji zasada równouprawnienia zobowiązuje do traktowania wyznań identycznie w tych dziedzinach, w których każdy ze związków wyznaniowych posiada w identycznym stopniu określoną cechę. Jeżeli natomiast między Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi zachodzą poważne różnice, to należy traktować każde z nich odmiennie, zawsze odpowiednio do tego zróżnicowania”[13]. W tym kontekście „nie sprzeciwia się zasadzie równouprawnienia np. fakt, że stosunek państwa do Kościoła katolickiego został określony poprzez konkordat, podczas gdy sytuacja prawna pozostałych związków wyznaniowych jest regulowana w ustawodawstwie zwykłym”[14]. Żaden bowiem związek wyznaniowy – poza Kościołem katolickim – nie może uczestniczyć w stosunkach międzynarodowych[15]. Sitarz podkreśla także, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 2 kwietnia 2003 r. (sygn. akt K 13/02) po rozpoznaniu wniosku Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego stwierdził, iż „wszystkie kościoły i związki wyznaniowe posiadające wspólną cechę istotną powinny być traktowane równo. Jednocześnie zasada ta zakłada odmienne traktowanie kościołów i związków wyznaniowych, które nie posiadają wspólnej cechy istotnej z punktu widzenia danej regulacji”[16].

               Borecki wskazuje na interesujące zdefiniowanie opisywanej materii przez ks. ks. Adamczewskiego i Trzeciaka, którzy proponują sformułowanie, że „związki wyznaniowe są równe wobec prawa”[17]. Jego zdaniem taki zapis zapewniłby równe traktowanie wszystkich kościołów przy poszanowaniu wszelkich różnic między nimi zachodzących[18]. Tenże Autor wskazuje ponadto na „optymalną, zgodną z wykładnią językową odpowiednich przepisów konstytucyjnych i ustawowych” interpretację zasady równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych ukutą przez adwentystycznego duchownego, ks. prof. Zachariasza Łykę[19], który równouprawnienie rozumie jako „prawo jednakowych szans, czyli takich samych możliwości prawnych dla związków wyznaniowych”. W tym przypadku zakres korzystania z owych możliwości nie jest uzależniony od różnic dzielących związki wyznaniowe lecz od ich rzeczywistych możliwości, takich jak liczebność, aktywność, znaczenie etc.[20]

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura