5 obserwujących
69 notek
69k odsłon
332 odsłony

Likwidacja przedszkola katolickiego „Caritas” w Gdańsku oraz prywatnego liceum o

Wykop Skomentuj

 

Likwidacja przedszkola katolickiego „Caritas” w Gdańsku oraz prywatnego liceum ogólnokształcącego sióstr urszulanek w Gdyni w latach 1961 – 1962

Wstęp

         W pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej koniecznością stało się  udzielenie na skalę masową pomocy przede wszystkim dzieciom, które utraciły swoich rodziców i opiekunów[1]. Władze Polski Ludowej, nie mogąc poradzić sobie z tym wyzwaniem, współpracowały z konieczności z podmiotami wyznaniowymi, głównie katolickimi, organizującymi żłobków, ochronek i przedszkoli. Szczególnie aktywne były w tej działalności żeńskie zgromadzenia zakonne oraz kościelna instytucja charytatywna „Caritas”. Z biegiem lat, wraz z zaostrzaniem się kursu antyreligijnego w polityce wewnętrznej państwa polskiego, cofano przyzwolenia na funkcjonowanie podmiotów wyznaniowych, przechodząc następnie do zorganizowanej akcji likwidacji i przejmowania przez władze oświatowe placówek opieki nad dziećmi przedszkolnymi, prowadzonymi dotychczas przez instytucje kościelne. Proces ten, rozpoczęty już w roku 1947, nabrał tempa po 21 lipca 1961 r., kiedy to weszła w życie ustawa z dnia 15 lipca tegoż roku o rozwoju systemu oświaty i wychowania[2]. Ustawa ta, nie bez kozery może być nazwana „likwidacyjną”, gdyż w oparciu o nią dokonano praktycznej kasacji wyznaniowych placówek oświatowych i wychowawczych w Polsce[3]. W art. 1 zastrzeżono, że „szkoły i inne placówki oświatowo – wychowawcze wychowują w duchu socjalistycznej moralności i socjalistycznych zasad współżycia społecznego […], zaś w art.2 znajdujemy konstatację, że „szkoły i inne placówki oświatowo – wychowawcze są instytucjami świeckimi. Całokształt nauczania i wychowania w tych instytucjach ma charakter świecki”. Odpowiednia wymogi co do kadry podano w art. 34 ust. 1: „Nauczycielami i wychowawcami mogą być osoby mające odpowiednie kwalifikacje naukowe, zawodowe, pedagogiczne, moralne ideowe i fizyczne, określone przeze Ministra Oświaty w drodze rozporządzenia”. Oznaczało to oparcie systemu edukacji na ideologii marksistowskiej, eliminację pluralizmu światopoglądowego, a w konsekwencji – likwidację placówek o charakterze wyznaniowym. Pamiętać także należy, że już w styczniu 1950 r. władze przejęły kościelną organizację pomocową „Caritas” i utworzyły prorządowe Zrzeszenie Katolików „Caritas”[4], pod którego zarząd przeszły niebawem prawie wszystkie przedszkola pozostające wcześniej pod zarządem „Caritas”. Większość z tych, które nie podporządkowały się ZK „Caritas”, zostały przejęte bez żadnej podstawy prawnej już w latach 1951 - 1954[5]. Inne, które działały do początku lat 60 – tych XX w., funkcjonowały w niesprzyjającej, wrogiej wręcz atmosferze, stale zagrożone likwidacją.

I.                   Likwidacja „caritasowego” przedszkola nr 3 w Gdańsku

            Dwudziestego piątego listopada 1961 r. rodzice dzieci uczęszczających do przedszkola „Caritas” nr 3 w Gdańsku skierowali do Kuratorium Okręgu Szkolnego Gdańskiego (dalej: KOSG) o wstrzymanie likwidacji placówki[6]. Pismo wystosowano „w związku z prowadzoną akcją przejmowania przedszkoli „Caritas”. Proszono o „wstrzymanie podobnej decyzji w stosunku do naszego przedszkola”. Rodzice argumentowali, że są zadowoleni z opieki nad dziećmi, że nagłe zmiany w okresie roku przedszkolnego odbyłyby się ze szkodą dla dzieci. Rodzice odważnie deklarowali, iż „okolicznością, która skłoniła nas do posyłania dzieci do przedszkola „Caritas” było zapewnienie religijnego [ich] wychowania, którego nie da im przedszkole o charakterze świeckim”[7]. Pod apelem złożono ok. 35 podpisów[8]

            Ósmego grudnia 1961 r. powstała poufna notatka służbowa[9], w której osoba podpisana jedynie nieczytelnym „szlaczkiem” alarmowała Wydział do Spraw Wyznań Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku (dalej WdSW PWRN), że „zakonnice, które prowadzą przedszkole „Caritas” przy ul. Kościelnej nr 3 […] zamierzają czynnie przeciwstawić się przejęciu wymienionego przez resort oświaty”. W ramach przygotowań siostry miały jakoby dokonać szeregu przeróbek pomieszczeń przedszkolnych włącznie z zablokowaniem drzwi frontowych, uruchomić akcję zbierania podpisów wśród rodziców dzieci przedszkolnych uczęszczających do tej placówki. „Siostra Tysarczyk, znana z wrogiego stosunku do PRL” wygłosić miała przemówienie zawierające na stępujące słowa: „Jezuici w Kaliszu bronili się i nie dali budynku, bronili się Redemptoryści w Toruniu – nie zabrano budynku, będziemy bronić się i my!”. Jednocześnie w notatce poinformowano, że jedna z sióstr zakonnych zatrudnionych w przedszkolu przy ul. Kościelnej 3 „czyni starania o uzyskanie renty inwalidzkiej […]. Sprawę tę prowadzi ob. Rygielowa, związana z placówką zakonnic „Wspólna Praca”[10] przyjaźnią. Zachodzi podejrzenie, że Bojakowska chce wyłudzić rentę”[11].    

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura