94 obserwujących
605 notek
1187k odsłon
5726 odsłon

"Znani Polacy" wspierają manipulację "Faktu"

Wykop Skomentuj244

       Po wejściu na stronę gazety czytelnikom ukazuje się następujący tytuł: „Znani Polacy solidarni z dziennikarzami Faktu”. Następnie czytelnik dowiaduje się, że „nie ma mowy o ataku na Prezydenta”, że dziennikarze mają wyświetlać prawdę i tak dalej. Jak najbardziej, niech dziennikarze wreszcie pokazują prawdę. Manipulatorskie zdjęcie i to, co widzi czytelnik na owej słynnej okładce „Faktu”, prawdą na pewno nie jest – Prezydent Duda nie bił córki po twarzy a resztę pominę, gdyż nie lubię babrać się w bagnie i w obscenicznym syfie.

       Murem za Faktem oraz za jego ohydnym atakiem na Prezydenta RP stoją następujący „znani Polacy” („Wszyscy stoją murem za „Faktem”):

Prof.Zbigniew Lew-Starowicz; Dr Jerzy Pobocha, psychiatra i biegły sądowy („pytanie przez media, które działają w imieniu społeczeństwa, nie jest atakiem na prezydenta”); Michał Wiśniewski, piosenkarz i producent („Nie ma mowy o ataku na prezydenta”); Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka, autorka książek („Nie, nie ma mowy o ataku na prezydenta” (...) „To nie jest więc atak, lecz pytanie”); Monika Olejnik, dziennikarka, publicystka; Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika Newsweek („Ale tu mamy sytuację jasną jak słońce. „Fakt” był wierny słowu, które ma w nazwie”); Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita” („Oczywiście, że nie jest to żaden atak na prezydenta”); Bertold Kittel, dziennikarz śledczy („Dziennikarze nie złamali zasad”); Patryk Słowik, dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”; Jerzy Dziewulski, ekspert ds.terroryzmu, były polityk („Fakt nie manipulował”, „Ale Fakt napisał tylko to, co jest faktem bezdyskusyjnym”); Ludwik Dorn, były polityk („Nie, to nie jest żaden atak na prezydenta”).

       Artykuł okraszony jest zestawieniem facjat owych 10 „znanych Polaków”, którzy stoją „murem za Faktem” i którzy w ohydnym obrzucaniu błotem Prezydenta RP nie dostrzegają niczego niewłaściwego, zaś zdjęcie Prezydenta z podpisem „Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał jej rękę w krocze” uznają jedynie za słuszne pytania i dochodzenie do prawdy.

       Biedny naród, który ma takie "elity". A jeszcze biedniejszy wówczas, gdy około połowy obywateli jest gotowych wyrazić poparcie dla takich "elit" i dać im przyzwolenie na przejęcie "rządu dusz" oraz rządów jak najbardziej faktycznych przez następne lata.


Wykop Skomentuj244
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura