W Rzepie felieton Ziemkiewicza, cięty wobec Lid jak zawsze, ale jeden fragment zasługuje szczególnie na zacytowanie:
"Trzeba jej [Lidowi] oddać sprawiedliwość, albowiem było to wydarzenie historyczne, na swój sposób przełomowe. [...] nie powiedziano ani słowa o sprawiedliwości społecznej, wyrównywaniu szans, podnoszeniu zasiłków etc. Proszę państwa, to był pierwszy w RP zjazd liczącej się partii politycznej bez socjalnej demagogii! Oby wszyscy wzięli z lewicy ten przykład."
Jasnym jest, że jest to swego rodzaju żart Ziemkiewicza, bo co to za lewica bez socjalnego gadania. Ale wychodzi na to, że dziś w Polsce, prawica jest na "lewicy", a lewica na "prawicy".
Ale w sumie co się dziwić, wczoraj na którymś z blogów przeczytałem apologię PiS i czemu ktoś na nich będzie głosował, oczywiście główny argument to było zwalczanie komunistów i innych -istów. Urok tej apologii polegał na tym że było to parę dni po tym jak z PiS odszedł Mężydło i w dniu w którym podano że Bender będzie startował z list PiS.
Wychodzi na to, że (jesli wygra PiS) to będziemy mieli taki "zabawny" przypadek kiedy to wybory wygra partia z socjalno-populistycznym programem i pezeperowcami oraz kolegami Generała Jaruzelskiego na listach, a wygra je głównie głosami elektoratu prawicowego i (po części) gospodarczo liberalnego oraz (zdecydowanie) hardcorowo antykomunistycznego. A w opozycji będą gospodarczy wolnorynkowcy i autentyczni działacze pierwszej solidarności co połowę PRL przesiedzieli w wiezieniu. WSI by tego lepiej nie wymyśliło.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)