Zajrzałem właśnie na blog Piechocińskiego i pisze on tam że bombą może być polityk, może być sportowiec czy szef ważnej instytucji ale też może być dziennikarz i gwiazda mediów. Zakładając że PSL nie upadło całkowicie na głowę i nie będzie to Doda, Gosiewski, Rokita, Miller ani Krzysztof Ibisz (co do szefów instytucja to te Pisowskie są obsadzone w większości mało ciekawymi personami, może poza Streżyńską, i mało znanymi więc żadna z tego bomba a niepisowskich już prawie nie ma) to jedyne co zostaje to Lis. Wolny, wręcz bezrobotny. Dla PSL byłby to potężny plus PRowy, w sam raz na ten 1% co im brakuje do wejścia do Sejmu.
W każdym razie przyjmuje zakłady ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (5)