minęły od początku strajku.
Ruszyło się . Wolna Europa nadaje o stoczni Komuny Paryskiej w Gdyni , o tramwajach w Gdańsku. Coś drgnęło - nie tylko "Lenin" strajkuje . Siedzimy Jarmarku Dominikańskim ( taką za PRL miał nazwę jarmark św.Dominika ) sprzedając książki , płyty - wymieniając się .
Na jarmarku huczy. Ktoś w okolicach 13-stej sprzedaje wiadomość , że Oni odcięcli połączenia telefoniczne z resztą kraju.
Zwijamy się szybciej około 18-stej z ulicy św Ducha w Gdańsku i lądujemy pod Stocznią . Sporo ludzi pod bramą . Ktoś coś mówi , ale raczej totalny "szum informacyjny". Jedno słowo STRAJK .
I tak dziś po 30 latach sam sobie zadaję pytanie - czy ja wtedy niespełna 18 letni czułem , że właśnie rodzi się HISTORIA ?
Czy potrafiłbym sobie tego dnia wyobrazić to co dalej.
A już 30 lat temu kompletnie nie do pojęcia był fakt , że 30 lat później -kliknę parę słów i może to potencjalnie przeczytać połowa ludzi na kuli ziemskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)