Moje badania, a w zasadzie dostępne źródła historyczne nie potwierdzają rewelacji "Naszego Dziennika". Trzeba pamiętać, że w środowisku komunistycznym teza o dowiezieniu Wałęsy motorówką do stoczni jest powielana od wielu lat.
Lata osiemdziesiąte na Wybrzeżu - stan wojenny i potem , najczęsciej ta wersja "szła" z kasyna Marynarki Wojennej z Gdyni . Czy to była wersja prawdziwa czy służbowa plota ? Zadanie dla historyków .
w owym skoku miał pomagać Wałęsie Jerzy Kozłowski, groźny współpracownik SB o ps. "Kolega", nieodłączny towarzysz Wałęsy z wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej im. Lenina. W ostatnim czasie opisał to w swoich wspomnieniach "Byłem stoczniowcem"
Wersja już bardziej prawdopodobna - czy prawdziwa - znowu zadanie dla historyków .



Komentarze
Pokaż komentarze (30)