Wczoraj sie mi napisało , że PODZIAŁ się OPŁACA.
na tym się robi kasę , z tego zyją dziennikarze i politycy .
Ale zdarza się i tak , że jedna strona podziału musi się dzielić kasą od tego samego targetu .
I wtedy bywa tak Łysiak kontra Wencel czyli Uważam RZe kontra Gazeta Polska
Wczoraj napisałem
I najważniejsze – wiedzieć który nasz . Ale tak na 100 % nasz . Bo naszego się popiera , bez względu na to co napisze i jak napisze . On może być nawet idiotą , ale to nasz idiota i będziemy go bronić , nawet gdy sami się krzywimy na to co wyartykułował .
Gong już zabrzmiał - teraz tylko wśród sporego grona piszących w Urze i Gp trzeba wyłuskac , który to NASZ.
Walka bedzie długa . Ku uciesze tych z drugiej strony podziału.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)