Szmat czasu Pani Maciaszczykowa – powitałem j – jak zdrowie ?
A dzień dobry – dziękować Bogu ujdzie .
To cóż mina taka ?
A bo o sąsiada martwię się . Wstąpiło co w niego bo zachowywał się jakby oczadział .
Nie rozumiem – powiedziałem , ale znając Maciaszczykową , zaraz wszystko opowie.
A bo to po prawdzie dziś rano było tak
Jak co sobotę sąsiad się w dresy ubrał i pobiegać dla zdrowotności przy plaży biegał.
Tyle ,że dziś w co drugie drzewo głową trykał .
I okrzyki wydawał , głowę i ręce do nieba wznosił i na gębie sterany był, Nawet nie strach było patrzeć ale chyba żal.
Leci w tym dresie , patrzy drzewo i łbem tryk . Kociołek – krzyczy . Kociołka jakiś uniewinnił. Łbem w drzewo tryk – a co mnie obchodzi Kociołek ? Daliby dziadowi wyrok , nawet do pierdla dziada by wsadzili albo w zawiasach , wyrok by dali , że kat i miałbym spokój . a tak mnie słupek opada .
Głową w drzewo tryk – spooooooooooooooooookój – wrzeszczy – słuuuuuuuuuupki lamentuje . Aż panie straż miejska się zatrzymała , ale podbiegł do nich ten z ochrony jakieś znaki pokazał , że się rzuciło na dekiel to poszli w swoją stronę .
Leci dalej sąsiad , znowu drzewo i tryk . Owoce z zatrutego drzewa – wrzeszczy . Panie się dopiero porobiło . Ten z ochrony to takiego dygotu dostał , że nie wiedział do kogo najpierw dzwonić – po lekarza czy po księdza – bo skąd ma wiedzieć czy to choroba czy opętanie ?
A sąsiad mamroli pod tym drzewem . a co mnie ta krowięta obchodzi . Spisana po stronie straty .
To jakiś wymyślił owoce . Że po amerykańsku ma być . Wsadziliby krowiętej to samo co wcześniej , albo rok dołożyliby i robiłbym za surowego szeryfa jak Zibi . a tak co ?
Krowienta wypuszczona i mi jeszcze w szkodę wlezie albo coś mediach zacznie paplać . Wystarczy mi że każdy teraz gada , że ja ją wypuściłem . a na co mnie taki interes ? Nawet czerwone buraki piszą , że ja z krowiętej ministra sprawiedliwości będę robił . A było przed laty tak dobrze – CBA się wykazało , krowięta mdleć przed kamerami zaczęła , słupki w górę . Teraz krowięta przed kamerami zbędna .
Następne drzewo i tryk – zamiast haratnąć w gałę to muszę kombinować kto minie ładuje jak dzidziola ? Kwiaty sędziemu będą dawać , że tak mnie załatwił – piszą . Co mi taki interes na którym tracę , bo byle wypierdek pisze , ze to wina Tuska?
Siadł na ławce i milczy . Obok tego z ochrony pojawił się lekarz ze strzykawką i ksiądz z kropidłem , bo to Panie nie przelewki . a ten milczy . Groza panie .
I jak nie wrzaśnie – związek przestępczy o charakterze zbrojnym .
Nie było na co czekać . lekarz nie pytał tylko strzykawę sąsiadowi wbił na uspokojenie a ksiądz pokropił i odmówił bo może opętanie .
Trochę sąsiada uspokoiło . Już spokojnie powiedział – kiedy apelacja ? Bo jak mi jeszcze jakiś podstawiony związek przestępczy o charakterze zbrojnym uniewinni – to będzie pozamiatane .
Haratamy dziś w gałę panie premierze – zapytał ochroniarz ?
Nic z tego , idę popracować nad niezawisłością sądów . Niezawisłość to raz ale nie będą cwaniaki na moje konto jaj se z wyroków robić. Spapramy Gowinowi sobotę .
Cała para z sąsiada zeszła i poczłapał do domu . Za nim ochroniarz , lekarz i ksiądz – tak na wszelki wypadek .



Komentarze
Pokaż komentarze (11)