Wczoraj komentowałem . Dziś tak sobie poszperałem .
Otóż w Sopocie spokojnie można grać . Pozwolenie 60 zł za 14 dni ( dane z 2012 ) znaczy mniej niż piątak za dzień. a nawet jak ktos chce pograc 3 dni tomu tylko dwie dychy za dzionek wyjdzie .
Bez zezwolenia należy się grającemu mandat , Straż Miejska bardzo rzadko stosuje - ot nalega aby grający przestał i sobie poszedł .
Są warunki .
Grać można w wyznaczonych miejscach
i bez sprzętu nagłaśniajacego by nie łupało na pól Sopotu .
Proste zrozumiałe.
Nie dla wszystkich bo - grajek z Ukrainy zanim stal się bohaterem ludu, w tymże Sopocie został kilka dni wczesniej pouczony by nie grał z nagłośnieniem , bez zezwolenia i poza wyznaczonym miejscem .
Co robi ukraiński grajek ?
Ponownie gra bez wykupionego zezwolenia i ze sprzetem nagłaśniajacym mając w dupie obowiązujące prawo .
Żadnych wniosków z mojej strony nie będzie , bo sa oczywistą oczywistością .
p.s.gadać tez mi się o tym już nie chce bo wczoraj się nagadałem u Przychodzenia .



Komentarze
Pokaż komentarze (14)