Pijany za kierownicą . Zabrac samochód i do pierdla . Tak w skrócie .
Wsadzamy każdego kto przekroczył normę ? Tego co ma o,5 i tego co ma 2,5 promila ? Na tyle samo ?
Przypadek 1 - dość częsty - nawalony jak stodoła młodzian z wiejskiej dyskoteki wsiada - bo co tam boczne drogi policja 25 km stąd . Praktycznie niewykrywalny dopóki w coś lub kogos nie łupnie .On tak co tydzień.
Przypadek 2. nawalony jak stodoła z brakiem filmu wsiadł i prowadzi . Nawet nie wiedział co się dzieje . Przeholował z wódą . Raz w zyciu .
Przypadek 3 . 60 letni pan raz w roku z kolegami popił . Wsiadł w samochód dnia nastepnego po południu a jednak trzyma - klasyczny wczorajszy na granicy normy .
Przypadek 4 - po duzym piwie prowadzi . Jedzie 40 km/h w mieście. Świadomy co moze spowodować.
Dura lex sed lex . Siedzą w jednej celi . Kazdemu zabrali samochód .
p.s. Przez ponad 30 lat nie zdazyło mi się ani razu prowadzic pod wpływem - w moim przypadku to łatwe ja bardzo rzadko pijam . Czy każdy z nich zasłuzył na cele ? Nie wiem .



Komentarze
Pokaż komentarze (55)