lestat lestat
305
BLOG

Nazwisko i cytat w propagandowym tekście

lestat lestat Społeczeństwo Obserwuj notkę 5
Metoda jest prosta - w pierwszym zdaniu należy umieścić imię i nazwisko oraz cytat.
 
W następnych zdaniach można snuć swoje nawet najbardziej głupawe dywagacje – autorzy takich tekstów dokładnie wiedzą , że polemika wywoła natychmiastowa reakcję , bo przecież on powiedział i skoro polemizujesz , to plujesz na niego . Nie na autora notki i bzdety które wypisuje  , ale na tego którego autor przywołał i zacytował . Po to przecież umieścił imię nazwisko i cytat. Z premedytacją .
 
Bywają autorzy  , którzy w czasach komuny a i potem stali dokładnie po drugiej stronie od tego którego cytują w pierwszym zdaniu , a w pierwszych zdaniach swoich wypowiedzi z tamtych lat też umieszczali cytat i nazwisko i bywali to zazwyczaj mędrcy materialistyczni z których tezami wierny towarzysz nie dyskutował .
 
Sprawdzona metoda z lat komuny , powielana obecnie - nie zgadzasz się z moją notka , to nie zgadzasz się z tym kogo cytowałem – nawet wtedy gdy wypocinki agitatora są odległe od przekonań cytowanego o lata świetlne . Nazwisko zamieszczone w pierwszym zdaniu jak tarcza obronna dla własnej impotencji intelektualnej . Ale przecież w tej najprostszej propagandzie nie chodzi o treść , sens czy prawdę  .
 
Apelowanie o nie wycieranie sobie gęby tym kogo się cytuje – to wołanie na puszczy – więcej taki apelujący zaraz stanie się wrogiem , klakierzy agitatorów zrobią swoje . Wszelka dyskusja pod taką propagandowa notką jest niemal  niemożliwa .
 
Metoda jest skuteczna , a że jest to metoda , widać gdy większość swoich przemyśleń opartych na takim schemacie się pisze .
 

    

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo