Moje czasy szkolne kryją pewną tajemnicę. Otóż zdarzyło mi się nie zdać 10 do 11 klasy i mimo to wylądowałem w ostatniej klasie, a następnie po odkręceniu tego znalazłem się w liceum na Woli. Zdaje się więc, że prawdopodobnie nielegalnie skończyłem 11 klasę i zdałem maturę, a potem poszedłem na studia.
Tylko doktorat mam już chyba całkowicie legalny, ze względu na jego dawną konstrukcję prawną.
Bo w zasadzie nie trzeba mieć dyplomu, żeby robić doktorat. On jest niezależny od wykształcenia. Mogę się bronić doktoratem, a poza tym mam prawdopodobnie legalnie skończone 9 klas.
Oczywiście wzmożenia moralnego i epitetów nie będzie jak przy oświadczeniu Bronka że ściągał .


Komentarze
Pokaż komentarze (7)