lestat lestat
268
BLOG

Jarosław o 4 czerwca 1992 i o tym jak go Suchocka nie chciała

lestat lestat Polityka historyczna Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Co tam wczoraj mówili w telewizorze nie wiem - nie oglądam .

Ale wiem co Jarosław mówił w 1994 roku .


Ujawnienie list przyspieszyło upadek rządu.

Zupełna bzdura, czysta głupota robić taki spektakl, najczystsza głupota.
 - Z czyjej strony?
 No tych, którzy rząd obalili. W ten sposób!Dla nas to było korzystne.
 - Korzystne?
 
Bo noc, dramatyczne wydarzenie, telewizja na żywo je transmituje i cała Polska siedzi przed telewizorami. Cała Polska słucha, jak Olszewski wygłasza swoje ostatnie przemówienie, jak rzuca pytanie: czyja jest Polska. Po nim przemawia 8 lub 10 osób, ja też mogę się zaprezentować, wygłaszam przemówienie, które zostało bardzo dobrze przyjęte w partii, w środowiskach wokółpartyjnych i szerzej wśród zwyczajnych ludzi. Przy tym image - skończonych łotrów, dla nas było korzystne, że ludzie zaczęli o nas potem mówić pozytywnie, że jednak jesteśmy uczciwi, bo w trudnej sytuacji poparliśmy upadającego, a o tamtych, że popadli w histerię i wykazali się głupotą, czystą głupotą.
 - I naprawdę nie widziałeś waszej? Zwłaszcza Macierewicza?
 Jeżeli chodzi o Macierewicza, pamiętaj o jednej rzeczy, że jest to człowiek, który na pewno ma swoje wady i podjął wtedy złą decyzję (teraz nie mam co do tego wątpliwości),ale jest to człowiek niewątpliwie zręczny, wykształcony, sprawny intelektualnie, inteligentny i generalnie rzecz biorąc wyrobiony politycznie, u którego w pewnym momencie kariery życiowej coś się zacięło, nastąpił jakiś odjazd.
On w 1981 r. zaczął żeglować w tę stronę, gdzie w końcu wylądował. Być może doprowadziła go do tego jego wojna ze środowiskiem lewicowym, odbierana przez niego bardziej emocjonalnie niż racjonalnie, nie wiem.

 

oraz jakis czas potem 

Hall nam potem opisywał bardzo dramatyczną naradę, którą oni odbyli po kilkunastu godzinach negocjacji z nami. Mieli wrócić za 15 min., koniak już stał na stole, żeby opijać sukces.
 
- Kto przyniósł?
 
Chrzanowski. I my mieliśmy spotkać się z nimi ponownie o pierwszej w nocy. Siedzimy i czekamy, mija pół godziny, godzina. Miny mieliśmy - nie ukrywam - nietęgie.
 
Dla nas ten sojusz z Unią był niezręczny, z punktu widzenia kraju korzystny, ale z naszego punktu widzenia - równia pochyła, wiedzieliśmy, że wewnątrz partii zostanie niedobrze przyjęty.
 
Że nasi członkowie powiedzą: o, ledwo upadł nasz premier i nasz minister spraw wewnętrznych, bo oni tak Olszewskiego i Macierewicza traktowali, a nasze kierownictwo od razu dogaduje się z Unią, która ich obaliła.
 
PC byłoby niesłychanie trudno przekonać do tej koncepcji. Byłby to marsz po linie.
 
Ja oczywiście, ze względu na swoją mocną pozycję w partii, w końcu bym ich przekonał, ale wiedziałem, że za plecami by szumieli.
 
 
- Otrzymaliście przecież w wyniku rokowań 5 ministerstw!
 
I jeszcze wicepremiera do spraw politycznych. Czyli dla partii mającej 31-osobowy klub poselski, był to sukces, ale arytmetyczny, który przyjmowaliśmy - nie ukrywam - z krzywą gębą.
 
- Kogo dawaliście na wicepremiera?
 
Siwka. Sławek był naszą kandydaturą na wicepremiera, jeszcze nie do końca zdecydowaną, toczyła się walka między Rokitą a Żabińskim, ale stanowisko to było funkcją absolutnie bez znaczenia. Wicepremier może mieć mocną pozycję albo wtedy, kiedy jest w dobrych układach z premierem, albo kiedy szef URM-u jest jego człowiekiem, czy z nim powiązanym, albo też, jeżeli ma bardzo poważne poparcie   wewnątrz rządu.   Zakładaliśmy jednak, że jak dwóch naszych, bo mieliśmy otrzymać też ministra bez teki, znajdzie się w URM-ie, to może razem będą jednak mieli coś do powiedzenia.
 
- Sławek chciał?
 
Oczywiście, że chciał.
 
- Bo rok wcześniej zapewniał mnie, że zostanie w tym kraju premierem.
 
No,Sławek lubi zaszczyty, więc się cieszył,choć krótko (śmiech).
 
- Kogo typowaliście jeszcze?
 
Glapińskiego na handel zagraniczny. Tchórzewskiego  na ministerstwo transportu, bardzo dobry facet, długo musieliśmy go namawiać, bo nie chciał, choć w rządzie Olszewskiego gotów był przyjąć funkcję wiceministra, Olszewski się jednak wtedy nie zgodził. Eysymontta - na ministerstwo planowania, od razu zaakceptował.
 
- Siedzicie i czekacie na przyjście "trójki", czyli Unii, Liberałów i PPG.
 
Siedzimy i czekamy. To trwa. Trwa to pół godziny, godzinę, dwie godziny. Przyszedł Hall pożegnać się z nami. Po Hallu widać, co myśli, i mina Halla była dla mnie sygnałem, że jest źle. Hali po prostu przegrał, Hali chciał stawiać sprawę uczciwie, nie chciał iść na tę hecę, którą oni zaplanowali. Inni też już nie chcą dłużej czekać, idą spać, klnąc. Ja też zbieram się do wyjścia.
 
W pewnym momencie słyszę, że tamci zaraz przyjdą, więc wracam, trochę rozeźlony sposobem traktowania. Wyobrażasz sobie, jakie byłoby oburzenie ze strony Unii, gdybyśmy to my kazali im czekać?
 
Wkraczają. Mazowiecki idzie sztywnym krokiem, ktoś go podtrzymuje..., nigdy nie widziałem go w takim stanie. Mogę ci przysiąc, że to prawda. Geremek jest potwornie czerwony na twarzy... Przychodzą z Suchocką. Wchodzimy na salę.
 
Pani Suchocka przedstawia się nam jako premier i oświadcza, że wszystkie warunki uzgodnione z nami, a więc także z PC-tem, są nieważne i ona sama zdecyduje, z kim będzie współpracować. Jawnie więc łamie zawarte wcześniej porozumienia. Jestem wściekły, czego w ogóle nie ukrywam. Piąta rano, za kilka godzin mam radę polityczną partiii co ja im powiem? Idiotyczna sytuacja.
 
środku, w sercu byłem przekonany, że już jest po herbacieże do rządu nie wejdziemy, bo się zorientowali, ze ZChN nas nie poprze.
W porządku, to nie wejdziemy. Wstałem, powiedziałem, że tak dalej nie będę rozmawiał. Na końcu języka miałem, że z pijanymi, ale się powstrzymałem i z całą delegacją PC-tu wyszedłem.
 
- Koniaku żeście nie wypili?

Nic żeśmy nie wypili, poszedłem do domu, o spaniu nie było już mowy, wykąpałem się, przebrałem i pojechałem na zebranie.

* Źródło - MY -1994 

Ponad rok później Jarosław Kaczyński i PC głosowali za odwołaniem rządu Suchockiej , nastąpiły przyspieszone wybory , w wyborach wygrali komuniści (SLD się znaczy ) i przejęli władzę  a PC i  Jarosław Kaczyński na 4 lata znaleźli się poza Sejmem.

 

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka