lestat lestat
616
BLOG

Panie Januszu Śniadek - dlaczego ?

lestat lestat Rozmaitości Obserwuj notkę 9

Ja wiem ja jestem szczególarz . Ja wiem ja oddzielam to co poproszeni podają do haseł o sobie  , od tego co inni piszą .


                                                                                                   * * *

 Janusz Śniadek – strona własna

 

W czasie stanu wojennego zaangażowałem się aktywnie w działalność podziemnych struktur „Solidarności”, między innymi współredagując nielegalny biuletyn „Kadłub”. 

 

Janusz Śniadek Encyklopedia Solidarności

 

Encyklopedia Solidarności to najobfitsze źródło wiedzy o polskiej opozycji antykomunistycznej lat 1976-1989.

Obecnie prezentujemy prawie 4800 biogramów, ponad 1800 haseł rzeczowych i ponad 150 tysięcy stron prasy podziemnej .

 

Nazwiska Śniadek w Encyklopedii Solidarności brak .


Dlaczego ? 

 

 

                                                            * * *

Za Wikipedią

 

W czasie stanu wojennego redagował zakładowy biuletyn „Kadłub”.

 

Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 .

 

„Kadłub”, pismo podziemnej Komisji Zakładowej „S” Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, wychodziło 1984-1989; było następcą „Informatora Wojennego”.

 

Nie można było współredagować biuletynu Kadłub w stanie wojennym bo Kadłub w stanie wojennym nie istniał . Wikipedia się myli lub ktoś celowo wprowadza w błąd.

 

          * * *

Sięgam do Encyklopedii Gdańskiej – Janusz Śniadek

 

 od września 1984 do sierpnia 1986 członek redakcji podziemnego pisma zakładowego „Kadłub”.

 

Zatem nie  stan wojenny a wrzesień 1984 do sierpnia 1986 .  

 

 

                                                                  * * *

Ponownie sięgam do Encyklopedii Solidarności hasło Kadłub

 

Ukazało się kilkanaście nr. o obj. 4-8 s., drukowanych na powielaczach białkowych w nakładzie 2-5 tys. egz. (w zależności od czasu i papieru). Druk odbywał się w siedmiu punktach Gdyni: trzy z nich znajdowały się na Obłużu (m.in. w mieszkaniu Heliodory Śramskiej), dwa – na Płycie Redłowskiej (m.in. u Danuty Chudzickiej) oraz dwa na Grabówku.

Organizatorem i redaktorem pisma był Roman Stegart, matryce pisała Anna Bubnicka-Stegart. Z redakcją współpracowali: Józef Lanc, Maciej Orłowski, Jerzy Miotke, Henryk Pasturczak, Jan Gawin, Wiesława Kwiatkowska, Mirosław Jezusek, Barbara Hejcz, Szymon Pawlicki i inni. Organizatorem drukarni i drukarz pisma był R. Stegart, współpracowali z nim: m. in. Ryszard Darłowski, Zygmunt Oleksiak. Części metalowe do powielaczy były wykonywane w stoczni, pozostałe sporządzał w stolarni Teatru Muzycznego w Gdyni Zbigniew Iwaniuk.

Kolportaż organizował Roman Stegart, współpracownicy: Andrzej Tyrka, Mirosław Jezusek, Zefiryna Żuchowska, Maciej Orłowski, Henryk Pasturczak, Stanisław Piotrowski, Ryszard Darowski, Zygmunt Oleksiak, Jerzy Miotke, Kazimierz Stachowski, Michał Lademan, Czesław Szweda, Ryszard Damasiewicz, Zbigniew Belka (Stocznia Nauta Gdynia), Mirosław Kamieński (Stocznia Marynarki Wojennej Gdynia), Antoni Grabarczyk (Port Gdański), Barbara Hejcz (Oświata Gdańsk ) i inni.

Papier dostarczano z różnych źródeł. W pewnym momencie zaistniała okazja pobrania papieru w potężnej beli, a w konsekwencji problem jego cięcia. Wówczas w domu Szymona Pawlickiego skonstruowano „kosę” pomysłu Szymona i kilkusetkilogramowa bela papieru podwieszona na dwóch „koziołkach”, obracana korbą wału, na którym się znajdowała, została pocięta na odpowiedniej szerokości pasy. Dalsza obróbka papieru nie nastręczała już większych problemów.

 

 Janusz Śniadek sam o sobie pisze , że był współredaktorem Kadłuba.

Współpracujących z biuletynem Kadłub w Encyklopedii Solidarności wymieniono ponad trzydziestu.

Nie wspomniano o współredagującym Januszu Śniadku .

 

DLACZEGO ? 

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości