lestat lestat
187
BLOG

IPN nie ma nic przeciwko propagowaniu totalitaryzmu w Gdańsku

lestat lestat Rozmaitości Obserwuj notkę 3

NAZWY DO ZMIANY

ul. Sołdka Stanisława

W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa ul. Stanisława Sołdka powinna zostać zmieniona jako wypełniająca normę art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

i wszystko niby gra - zdekomunizować .

Ulica Sołdka mieści się w dzielnicy Osowa , za mojej młodości była to pierwsza wioska za ZOO w Oliwie.

Uliczka Sołdka jest niewielka , stoją przy niej domy jednorodzinne , kompletne ubocze , mało kto tam bywa poza mieszkańcami dość nielicznymi  - do zmiany .

Tekst ustawy która cytuje IPN jest jasny 

zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej .

Na Motławie w centrum Gdańska stoi zacumowany ss Sołdek . Oglądają go miliony co rok . Statek muzeum Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku . Muzeum podległe Glińskiemu .

Marcin Węgliński, rzecznik prasowy gdańskiego oddziału IPN, przekonuje, że „SS Sołdek nie jest ulicą, stąd sprawa jego nie dotyczy

To czym jest statek Sołdek jak nie obiektem użyteczności publicznej i dlaczego należy zdekomunizować nazwę małej uliczki a nie statek muzeum w centrum Gdańska , który oglądają miliony a zwiedzają tysiące rocznie . Propaguje swoją nazwą ten statek ustrój totalitarny ? Według ustawy tak , a nawet bardziej niż mała ulica na peryferiach miasta.

IPN albo jest konsekwentny , albo nie . Zdekomunizowanie nazwy uliczki Sołdka a pozostawienie w centrum Gdańska statku muzeum Sołdek to hipokryzja . Ja wiem rejestr zabytków , własność muzeum ale nazwa ...............





lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości