lestat
Za nic bym nie chciał, aby uważano mnie za człowieka poważnego, bo w obecności poważnych ludzi dzieci bawią się bez wigoru i radości, kobiety przestają być zalotne, maski zdejmują w ich obecności tylko ludzie smutni.A na dodatek - durnie są zawsze poważni
127 obserwujących
2638 notek
2128k odsłon
1775 odsłon

Największa demonstracja/bitwa stanu wojennego

Wykop Skomentuj59

To taki wpis co chyba 10 lat temu go pierwszy raz zamieściłem . .

37 lat temu . Czy warto jeszcze raz to wkleić ? miałem wtedy 19 lat , a teraz 56 . I tak ta notka jest dla tych pomiędzy 55 a 80 dzisiaj , bo to oni wtedy tam byli . Dziś grubi , siwi , starsi , tu łamie , tam niedomaga ale wtedyw 1981 kumple po bruku . 

                                                            * * * 

Osoby wrażliwe na wyrazy powszechnie uznane za niecenzuralne - proszę nie czytać - ale bez tych wyrazów wpis wydaje mi się sztuczny . 

16 grudnia 1981.Idę po sąsiada równolatka . Jedziemy. Pamiętałem jak się ubrać wygodne buty i czapka kominiarka , dżinsy , kurtka.  

Kolejką z Sopotu dojeżdżamy do Politechniki i tam kolejka zostaje zatrzymana. Idziemy na tramwaj który o dziwo kursuje , patrzymy na tłum w okolicach Pod Kasztanami , sami jedziemy trochę dalej w okolice Błędnika. Wysiadamy. 

Dym. Wszędzie snujący się dym z gazów łzawiących i tłum , tłum jaki w tym miejscu dokładnie rok 16 XII 1980 temu słuchał Daniela Olbryskiego czytającego Apel Poległych , dzień w którym wydawało się że coś się zmienia . Minął rok i znowu polegli , tym razem na Śląsku. Zamiast mszy pod pomnikiem za tych z 1970 kolejne trupy. Tego dowiedzieliśmy się później. 

Pod Pomnik nijak dojść z tej strony okrężnie do ulicy Łagiewniki i stamtąd coś już widać a przede wszystkim słychać. 

"Gestapo , gestapo" spacyfikowało Stocznię( taki dzisiejszy eufemizm po prostu ich rozwalili pałami a bramę rozjechali czołgiem ) zamieszanie , krzyki , bezwład , chaos . 

Nie to nie była demonstracja spokojna, przemarsz potem msza. W każdym punkcie tłum , okrzyki , ZOMO i uciekający , goniący i gonieni , pały i kamienienie . I nakrętki śruby. Latały cały czas. 

ZOMO pobudzeni niemal szczęśliwi .Nie potrzebują rozkazów. Wszędzie są grupkami po 10 -20 . Pałują każdego. KAŻDEGO . Uchylają się od kamieni i śrub. Puszki z gazem łzawiącym latają w tę i z powrotem. Dym.  

Ruszają spod Pomnika w Łagiewniki ( i to jest na tym zdjęciu ) 

Tłum najpierw spokojnie potem panicznie zaczyna uciekać. „Bandyci" wychodzą z Wałowej wydaje mi się ze Z Gnilnej i Aksamitnej. Ucieczka w stronę Hotelu. Jest ich coraz więcej . 

Kurwa zaczynają mnie gonić .Uciec uciec jak najszybciej. Walę w jakąś uliczkę , w jakąś nieznaną mi dzielnicę ( dziś wiem że to był Osiek ) podwórka, zaułek . Sporo ludzi tam ucieka , bydlaki nie odpuszczają. Skąd w nich ta chęć by tyle biec , by kogoś dorwać ? Zatrzymuje się gdzieś w jakimś podwórku . Oddechu brak. Ślina jak drut wisi z ust. Śnieg do ust - nieważne czy obsikany czy brudny. Trochę wody. Na głowie „kominiarka" trochę chroni od gazu , teraz czuję że pot się ze mnie leje. Z całego. Ścieka z pleców , cieknie po dupie . Kumpla gdzieś zgubiłem. Ale wszyscy to kumple. 

Wracam .Tym razem kierując się na Targ Drzewny. Po co ? Wykrzyczeć , być tu. 

Nie będę więcej pisał co się działo, działo się bieganie rzucanie ,okrzyki ucieczki. To nie była pokojowa demonstracja. To była regularna bitwa. Następne dwie godzimy wyglądają podobnie Pod Pomnikiem Sobieskiego, W okolicach Domu Partii , na ślimaku do Elbląga , przed Dworcem . 

Widok kobiety która złapała kolka i nie ma siły biec i przebiegający skurwiel walący ją pała w plecy. Ludzi z załzawionymi oczami od gazu , kaszlący prychający.  

  Nie ma w środku krztyny litości dla frankensztajnów z pałami , oni też nie mają. Rzucić tak by skurwiela trafić. Nie przypominam sobie tego dnia "polewaczek" - chyba ich nie było. 

Dlaczego? Młodzieńcza brawura, bezmyślność, nienawiść , chęć odwetu, sprzeciwu ? 

A może bezsilność i tego że coś się kończy?  

Po co? By być , wykrzyczeć, dowalić , nie dać się złapać.

Słowa gestapo bydlaki chuje.

  A może po prostu by być tu w tym czasie bo nie wypadało być gdziekolwiek indziej. 

Pomnóżcie pytania które zadałem przez 100.000 . 

[ sto tysięcy ludzi gdy nie było neta , komórek , a zwykłe telefony stacjonarne były wyłączone . Nikt się nie umawiał , umówieni byliśmy wcześniej , rok wcześniej , że 16 XII spotykamy się pod pomnikiem . Dlaczego przyszli ? Odpowiedź była prosta – nie będzie nam pierdolony Ślepowron mówił , że już nie możemy złożyć hołdu tym z 1970 pod ich pomnikiem. Sto tysięcy bez umawiania się znalazło się w jednym miejscu ]

16 grudnia 1981 po pacyfikacji stoczni tylu było na ulicach Gdańska. Opozycja w tym czasie siedziała w internacie i aresztach - to byli zwykli ludzie . Każdy ze 100.000 ma podobne wspomnienia tego dnia .Największa uliczna demonstracja stanu wojennego ( a przynajmniej największa bitwa ) 

Następnego 17 grudnia było dużo mniej ludzi. Ten dzień jest wymieniany historycznie jako kolejne rozbicie demonstracji przez ZOMO. Zginęła 1 osoba. od kuli . Tolek. 

W 2008 Napisałem to pod wpływem wiersza Freemana który napisał "Chciałem, żeby to było o nas i naszych Kumplach." 

Moim Kumplom  

  Rów w którym płynie mętna rzeka 

nazywam Wisłą. Ciężko wyznać:

Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura