lestat
Za nic bym nie chciał, aby uważano mnie za człowieka poważnego, bo w obecności poważnych ludzi dzieci bawią się bez wigoru i radości, kobiety przestają być zalotne, maski zdejmują w ich obecności tylko ludzie smutni.A na dodatek - durnie są zawsze poważni
127 obserwujących
2642 notki
2179k odsłon
  445   0

Gdańszczanie

100 lecie odzyskania niepodległości. Gdańszczanie. fot Dariusz Kula
100 lecie odzyskania niepodległości. Gdańszczanie. fot Dariusz Kula

To pisana na szybko 10 lat temu w 2009 roku , notka o Gdańsku , ot Eli wrzucił tekst to mu z marszu odpowiedziałem - pewnie z jakims niewielkim błedem co mógł się zakraść - język mało powazny bo pewnie wtedy miałem taki nastrój . 



                                                                             * * * 


Eli Barbur napisał w ostatniej notce o Gdańsku

 Być może zauważycie, że polscy przewodnicy – opowiadający o bogatej historii Gdańska - określają wybitnych Niemców mianem „gdańszczanin”, pomijając jakby przypadkiem „motyw niemiecki”.

Co skłania mnie do napisania na kanwie parę a może parędziesiąt zdań.

Zaczniemy od 1308 roku i od Rzezi Gdańska same paradoksy – do Gdańska przybywają Niemcy z Brandenburgii , miasto powitało ich otwartymi bramami , wierni Łokietkowi rycerze i stronnicy zamknęli się w grodzie . Bogusza opuszcza miasto , zwraca się o pomoc do Krzyżaków w zamian za pół grodu , potem konsultuje to z Łokietkiem i …… nastąpił atak na miasto gdzie rycerz polski ramię w ramię z rycerzem krzyżackim ( fraza nie do przyjęcia dla obu stron po wiekach ) . Dochodzi do kłótni o pół grodu , Bogusza z rycerzami się wycofuje prawdopodobnie do Tczewa , zostają na miejscu akcji Krzyżacy , Gdańszczanie i Brandenburczycy. Dochodzi do tzw rzezi ( coś circa 100 osób ) z czego większość stanowią rycerze. I pikuś – jak dziś napisać że niemieckojęzyczni Krzyżacy cięli niemieckojęzycznych rycerzy-Brandenburczyków ( nasi już się wycofali ) i w większości niemieckojęzycznych gdańszczan ? Do dziś mamy funkcjonującą teoryjkę o tym co za polskość Gdańska zginęli w rzezi.

Po 1308 Gdańsk jest krzyżacki i pomijając względy polityki patrzymy na Krzyżaków jako na wykształconych gospodarnych i pracowitych , zmieniających oblicze miasta ,za ich czasów powstają kościoły , Wielki Młyn , Kanał Raduni , i drugi wielkością po malborskim zamek , pomijam już wprowadzenie gdańska do Hanzy . i co ? następny pikuś . Pomimo napływu osiedleńców z Niemiec Gdańsk tak staje się niezależny , że Krzyżacy muszą sobie zakładać Młode Miasto bo gdańszczanie ich rugują z handlu .

W 1410 lud gdański a nie Polacy czy Niemcy atakuje niedobitków spod Grunwaldu i wita entuzjastycznie wysłannika Jagiełły Janusza z Tuliszkowa – i nie ich winą jest to że Jagiełło nie wykorzystał zwycięstwa .

Represje-Krzyżacy mordują Leczkowa,Hechta i Grossa . Niemcy ? – nie po prostu gdańszczanie.

1454 – wcielenie do Polski i gdańszczanie robierają cegła po cegle wielki zamek krzyżacki. Miasto dostaje wielkie przywileje . Za darmo ? Gdańszczanie do 1458 wystawiają 120 okrętów .Rok wcześniej spuszczają łomot jednostkom duńskim i inflanckim wspomagającym Zakon, walczą z Danią i własną Hanzą wspierającą Krzyżaków a w 1463 rozbijają okręty zakonne na Zalewie Wiślanym . I znowu pytanie – kim byli – Niemcami , Polakami , czy gdańszczanami?

W 1520 burmistrz Eberhard Ferber odpowiada grafowi Eisenbergowi i wojskom niemieckim stojącym pod murami miasta , że Gdańsk poprzysiągł wierność królowi Polskiemu. Odpowiada Niemiec Niemcowi czy gdańszczanin ?

Gdańsk staje się protestancki .

1577 konflikt z Batorym który chciał odebrać Gdańskowi przywileje. Konflikt w którym ostatnie zdanie przysięgi gdańszczan brzmiało „bez szkody dla odwiecznego z Polską połączenia i zjednoczenia . Paradoks? Nie - przeciwnikiem nie była dla nich Polska a król .

1626 Gustaw Adolf ze Szwecji . Gwarantował gdańszczanom więcej niż mieli przywilejów pamiętając jak Batory chciał je odebrać , powoływał się na wspólnotę protestancką . I co ? ”Wypad” usłyszał i bańki w bitwie pod Oliwą.

19 lat później gdy cała niemal Polska szlachecko katolicka poddała się Karolowi Gustawowi , gdy Jaś Sobieski ze Szwedami oblegał Częstochowę , w większości niemieckojęzyczny i protestancki Gdańsk po raz kolejny powiedział ”wypad” królowi Szwecji i jak wysepka Gdańsk pozostał niezdobyty – a Sienkiewiczowi jakoś się to pominęło niemal w Potopie.

Gdy Ruskie na bagnetach przyniosły Sasa na króla Polski , z polską fantazją broniąc Lasa ( Leszczyńskiego ) w 1734 , zupełnie bezsensownie ale z zachowaniem wierności Gdańsk gościł go w swoich murach i bronił się przed Ruskiem i Sasem . Lasa bronili Niemcy , Polacy , Żydzi , Holendrzy , Szkoci czy gdańszczanie ?

W 1772 podczas I rozbioru tylko opór protestancko-niemieckojęzycznego Gdańska doprowadził do tego, że nie doszło do wcielenia Gdańska do Prus i znowu jak wysepka pozostał polski .

Po drugim rozbiorze lud gdański wyłamał drzwi Arsenału , uzbroił się i ogniem z wałów przywitał wojska pruskie.

WMG – chciało się Polsce Wilno zdobywać zamiast Gdańska a od 1933 roku najczarniejsza historia Gdańska , śmiem powiedzieć że ten inny już lud gdański będący Narodem Gdańskim we własnym Państwie był bardziej hitlerowski niż ci w III Rzeszy .

1939 , 1970 , 1980 daty kamienie milowe w polskiej historii zaczęło się w Gdańsku.

maj 1988 – Gdańsk znowu jak wysepka – Stocznia i UG strajkujące gdy wszyscy się w Polsce przyglądali – inny czas , inni ludzie , niepokorna ta sama .

Reasumując , nikt nie pomija niemieckich korzeni mieszkańców , niemiecko brzmiących nazwisk w historii Gdańska , pamiętając przede wszystkim że ci o których się mówi najpierw byli gdańszczanami a potem na równi z tym określeniem , wiernymi obywatelami Polski pomimo tego że mówili w większości po niemiecku i byli protestantami .

Uff ale poważny tekst mi się machnął.


                                                                                    * * *

i tyle notka sprzed 10 lat :) 



Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości