Bez pomysłu na siebie?
Co gorsza - bez mózgu?
Ja jako nie-polak (w sensie nie katolik) wiem, że nie mogę zabijać. Brzydzę się kradzieżą. Pluję na gwałcicieli...
Jako Ty - katolik. Niby masz tak samo, ale tracisz czas na jakiegoś wyimaginowanego boga...
Szkoda czasu moi czytelnicy!
Szkoda mi Was.
Mówię to ja - bóg dla siebie. Nie dla Ciebie.
Jestem bogiem. Dla siebie. Żyję dla siebie, nie dla boga. Wybieram to co jest mi wygodne, nie bogu, czy biskupowi...
Mam swoje marzenia, swoje pragnienia...
Jestem przeciw aborcji, za in-vitro. Za eutanazją.
Za płaceniem podatków.
Przeciw Twojemu bogu...
Mówię to ja. Bóg dla siebie...
Podążaj za mną na twitterze! @leszczynsky
Polemika z katolikiem. Możliwa? Wiem, że nie...
Publikuję na: leszczynsky.blogspot.com


Komentarze
Pokaż komentarze (4)