Holenderscy kibice lepiej spiewaja swoj hymn nize zrobilby to niejeden na przyklad polski chor akademicki. Niemcy tez nie sa duzo gorsi. Zeby tak grali jak spiewaj - jedni i drudzy - to bedzie wielki wieczor. Na poczatku Holendrzy, ktorzy kloca sie ponoc bardzo poza boiskiem robia sobie uprzejmosci i dlatego Sneijder z van Persim zmarnowali dobra sytaucje. Pytaniem jest oczywiscie, czy Robben komus poda pilke.
Swietna, wzorowa akcja Holendrow na dojscie prostopadle i van Persiemu nie starczylo zimnej krwi - prosto w niemieckiego bramkarza. Ozil, zanim dopadna go braki kondycyjne. walnal z woleja ta, ze Stekelenburg mogl sie wykazac i pokazac.
Robben jednka podal - van Persiemu, ktory nie trafil ze swietnej pozycji.
Niemcy, Gomez po wzorowej akcji. Druga jego bramka, a tak malo przekonywal w decydujacych meczach pod koniec sezonu ligowo-pucharowego. W rewanzu Robben nie podal, strzelil, wchodzi troche jak Garrincha, ale od jakeigos czasu nic mu nie wchodzi. Na razie Niemcy szyja perfekcyjnie prostymi srodkami, Holendrzy z seria indywidualnych zagran. Dobrzy pilkarzy i zespolowo na razie brak pomyslu. Pilki przechodza przez van Bommela, na ktorym siede dwoch Niemcow i ten traci pilki. Stekelenburg broni glowke z dwoch metrow, ale dalej prowadza Niemcy. A teraz Mario Gomez - niezawodny jak kiedys Gerd Mueller. 2:0. Znowu zabieraja Holendrom rowery. Robben niewidoczny, van Persie niedostrzegalny. Szkoda.
Do przerwy Holendrzy jada do domu


Komentarze
Pokaż komentarze