Zmiany u Holendrow, ale to Niemcy graja jakby wyszli nowi po przerwie. Nie mozna tego inaczej nazwac, niz atakujacy radosny futbol. Holendrzy mozolnie, Robben znow niecelnie strzela, zmiany te nic nie zminily. Osobiscie nie mam przekonanai do van der Vaarta - nigyd w waznych momentach nie zrobil roznicy. Robben do van Persiego, wolej, ale Neuer jak kiedys Maier. Jest bardzo dobry.
Poza tym Niemcy szatkuja holenderska druga linie i obrone jak Brazylia. Khedira swietny w srodku pola, zawsze te pol metra wczesniej przy pilce. Robben po swietnej centrze, klatka, wolej, ale obok bramki. Akcja Holendrow argentynska, ale petarde Sneijdera bierze na cialo Boateng. Potem van Persie wreszcie celnie, Neuer nie dal rady. Niemcy jakby sie troche zdekoncetrowali po zmianie, pierrwszej w tym meczu.
Holendrzy poderwali sie do walki, Niemcy zaskoczeni, elementy chaosu. Lahm zatrzymal Robbena. Kroos wchodzi za spuchnietego zgodnie z przewidywaniami Ozila.
Klose omal nie zabral pilki Stekelenburgowi, to byla prawie bramka. Niemcy panuja nad sytaucja, graja prawa strona do naroznika "na Smolarka". I sie doczekali. Koniec meczu. Niemcy pol kroku od awansu, Holendrzy blisko biletow do domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)