Mecz chorwacko-hiszpnski nadal jakby wspolne wyczekiwanie na wybuch wojny. Irlandczycy probuja wyrownac, ale to kazda akcja wloska grozi bramka. Jednoczesnie i Irlandczycy. i Mandzukic omal nie zrobili roznicy.
Hiszpanie pozycyjnie wjechali z pilka do bramki, do konca swiat Chorwaci beda mowic, ze byl spalony. Irlandczycy nie wyrowanli, ale Andrews omal nie kopnal kogo mogl po czerwonej kartce. Balotelli z woleja pokazal cos magicznego na dwa zero dla Wlochow z Irlandia. Balotelli przestrzelil szanse na kolejna bramke.
Chorwacki bramkarz poszedl w hiszpanskie pole karne jak kiedys Tomaszewski, ale Tomaszewski zrobil to skutecznie.
Dalej przechodza Hiszpanie i Wlosi.


Komentarze
Pokaż komentarze