Z przyjemnoscia patrzy sie na dzisiejsze wystapienia publiczne polskich pilkarzy. Sa to inteligentni, rozsadni mlodzi ludzie, ktorzy najczesciej swietnie sie prezentuja przed mikrofonem i kamera.
W tak zwanych tamtych czasach przez dlugie lata jedynym pilkarzem, ktory potrafil cos powiedziec, byl Wlodzimierz Lubanski.
I nie tylko Deyna nie byl krasomowca. Niektorzy nie potrafili po prostu sklecic zdania, sytuacja troche, ale troche tylko sie zmienila, gdy przyszlo pokolenie Bonka.
No i nie ma watpliwosci, jakiego formatu postaciami sa dzis Lato czy Tomaszewski.
Ale to, czego czasem nie mieli w glowach czy na jezykach mieli wtedy w nogach. Byli w gronie absolutnie najlepszych pilkarzy swiara, a niektore zagrania chocby wspomnianego Deyny dzis takze sa w sposob oczywisty genialne i - w zakresie czynnosiowej inteligencji - inteligentne.
Lato zostal krolem strzelcow mistrzostw swiata, Tomaszewski bronil na mistrzostwach karne. Lubanski, byl zapraszany na mecze gwiazd.
Meskie kosmetyki byly rzecza tu nieznana nad wszystkim roznosil intensywny zapach kiszonej kapusty
.Kto nie ma w nogach - ten ma w glowie - mozna dzis powiedziec czytajac, sluchajac i ogladajac naszych aktualnych reprezentantow.


Komentarze
Pokaż komentarze